 |
|
zawsze warto zaryzykować. lepiej być choć chwilę szczęśliwą, niż bez przerwy żyć w pustce i monotonni.
|
|
 |
|
myślę o Tobie, czasem.. dosyć często. w sumie częściej, niż często. zazwyczaj ciągle. a gdyby to podsumować to zawsze, gdziekolwiek jestem, Ty jesteś razem ze mną, choćby w myślach. nie przeszkadza mi to, wręcz przeciwnie. uwielbiam to uczucie
|
|
 |
|
That love is mean, and love hurts.
|
|
 |
|
czy istnieją etapy związku? większość dzieli je na nastepujące: chodzenie za rączkę, bardziej powazny związek, zaręczyny, małżeństwo. według mnie związek dzieli się na etapy,oczywiście, ale całkowicie inne: jest etap, w którym jest cudownie, w którym się kochacie i Wasze życie zdaje się być rajem na ziemi. po tym następuje etap kłótni, niedomówień, nieporozumień, niedogadywania się. kolejnym są tzw. ciche dni, w których oboje dawkujecie sobie ogromne nakłady kłamstw, i raniących słów. i to właśnie w tym momencie, od Ciebie tylko, zależy, czy po kolejnym już "przepraszam" zgodzisz się na pierwszy etap związku - ten piękny, który prędzej czy później i tak doprowadzi Cię do łez, i kolejnego "przepraszam" z Jego ust. / veriolla
|
|
 |
|
zdawałoby się, że każda kolejna kłótnia jest czymś w formie przyzwyczajenia. czymś, do czego możesz przywyknąć. nie jest to prawdą - bo każda następna sprzeczka, boli bardziej od poprzedniej. każde wypowiedziane w gniewie słowo zadaje sto razy więcej cierpienia, niż tamto, wypowiedziane kilka dni wcześniej. kłótnia nie jest czymś, do czego możesz się przyzwyczaić, i odpowiednio ustosunkować - kłótnia jest czymś, co zabija Cię od środka, powoli, jak najgorsza trucizna. / veriolla
|
|
 |
|
bałam się ciemności dopóki rodzice nie zmuszali mnie do zasypiania bez lampki. bałam się pszczół dopóki dziadek nie zabrał mnie do ula. bałam się wysokości dopóki nie poleciałam pierwszy raz samolotem i bałam się pożegnać ludzi, na których bardzo mi zależy dopóki nie straciłam kogoś, kto był naprawdę wyjątkowy. A może strach to tylko nasze wyobrażenia? Tak naprawdę go nie ma, a to co siedzi w naszej głowie wcale nie jest przerażające? Wygrywamy, ignorując go. Jesteśmy szczęśliwi, żyjąc bez obaw. / lavli.et
|
|
 |
|
31536000 Sekund. 525600 Minut. 8760 Godzin. 365 dni. 53 tygodnie. 12 miesięcy. Rok. Na pozór to tylko rok. Zapewne każdy wygląda podobnie. Jeden niesie więcej dobrego, inny więcej złego, a są i takie co nie przyniosą niczego nowego. Ten rok był zupełnie inny niż wszystkie poprzednie. To dziwne, naraz stracić wszystko co się miało do tej pory i zyskać coś o czym marzy miliony ludzi. To tak, jakby zacząć zupełnie nowe życie, bez starych przyjaciół lub wyłącznie z tymi, którzy zostali, z kimś nowym u boku i o pełnych siłach, które powstały po tych wszystkich cierpieniach, które były po drodze. / lavli.et
|
|
 |
|
kochanie nie jest sztuką mówienia pięknych słów, romantyzmu,
szaleństwa, podbojów, prezentów i cukierkowego szczęścia.
kochanie to umiejętność powiedzenia, że zabijesz drugą osobę,
wykrzyczenia jej wad, uderzenia, doprowadzenia do łez, stoczenia
się na samo dno, upicia, zbłądzenie...
kochanie to, to wszystko zakończone łzą szczęścia, mimo zła obecnością drugiej osoby w sercu , wybaczenia i zapomnienia.
|
|
 |
|
a gdy tak leżę z głową wbitą w poduszkę, a w mej głowie setki
myśli, zastanawiam się gdzie jesteś i czy jesteś szczęśliwy...
|
|
 |
|
tu nie ma ckliwych zakończeń,
burzliwych miłości,
sprawiedliwości w prawie ani
orgazmu podczas seksu.
to Polska.
|
|
 |
|
i ile razy jeszcze będę pisać ''cześć, co słychać? trochę tęsknie, ale mam wyjebane, bo przecież Ci nie zależało, daj znać jak żyjesz i czy jest spoko, to pa'' usuwać to,pisać,usuwać i tak w kółko?
|
|
 |
|
brak głupiego cześć, uśmiechu, skinienia głowy..
|
|
|
|