 |
|
A ja jak kretyn wierzyłam w twoje szepty i byłam gotów oddać im się bez reszty . Wierz mi.. Aż twój głos nagle zniknął i nawet nie było mi specjalnie przykro..
|
|
 |
|
Bo to jest tak skarbie. Niektórych ludzi nie da się zatrzymać. Przychodzą tylko na chwilę, aby za moment odejść. Można ich zatrzymać na trochę dłużej. Ale to nie pomoże, to tylko opóźni ich ucieczkę.
|
|
 |
|
Niektórych bardzo boli fakt, że sobie radzę.
|
|
 |
|
Ludzie bezczelni, o ciężkich charakterach najgłębiej zapadają nam w sercach. Szczególnie gdy mają brązowe oczy, zaczepne spojrzenie i powalający uśmiech
|
|
 |
|
Tęsknota to najbardziej fatalne uczucie na świecie, wciąż uwiera mnie po lewej stronie klatki piersiowej. Uczucie, od którego nie potrafię się uwolnić. I wiesz, co? Najgłupsze w tym wszystkim jest to, że ja tęskniłam za Tobą zawsze. Cholerne zawsze. Gdy zamykałeś moją dłoń w swojej dłoni, gdy czule całowałeś moje wargi, gdy gładziłeś moje policzki, włosy. Pomimo, że byłeś, ja już tęskniłam, błagałam Boga w myślach, by stłumił mój strach, by mi Ciebie nie odbierał i swoją nieograniczoną siłą kazał Ci zostać przy mnie / nobodyelse
|
|
 |
|
Mam dwa mózgi. Nowoczesny i staroświecki. Nowoczesny szanuje twoją wolność, upaja się tolerancją, wykazuje zrozumienie. Staroświecki chce mieć cię na wyłączność, nie ma zamiaru się z nikim dzielić, podskakuje przy każdym niespodziewanym telefonie, wpada w popłoch na widok tajemniczego rachunku z restauracji, posępnieje kiedy poczuje na tobie jakiś nowy zapach, drży, kiedy zaczynasz dbać o kondycję albo kupujesz nowe ubrania, nabiera podejrzeń, kiedy uśmiechasz się przez sen, czuje żądzę mordu na samą myśl, że obejmuję cię inna kobieta, że czyjeś ramiona splatają się na twojej szyi. / nobodyelse
|
|
 |
|
a teraz możesz przyjść usiąść obok mnie na łóżku.. opowiem Ci jak boli każda sekunda spędzona bez Ciebie.. jak zapiera mi dech w piersiach na myśl, że jakaś inna dziewczyna mogłaby poznawać Ciebie krok po kroku ... / nobodyelse
|
|
 |
|
mieli być tu . tworzyć, czuć, przeżywać. zabrakło ich tu i rzadko kto ich wspomina
|
|
 |
|
i funkcja 'wersje robocze' w moim telefonie wie o mnie wszystko.
|
|
 |
|
stroję się dłużej niż zwykle. włosy wiąże w nienaganny warkoczyk, na nogi zakładam cienkie, czarne rajstopy, wciskam się w czarną spódniczkę, przez głowę już wciągam bluzkę w kwiatki i narzucam na ramiona czarny sweterek. przejeżdżam tuszem po rzęsach, delikatny róż ląduje na policzkach, usta przeciągam jasno-różowym błyszczykiem. dziś czwartek. w czwartki mijamy się na schodach między I a II piętrem
|
|
 |
|
siedzę i patrzę w okno. olbrzymie krople deszczu odbijają się od okna. i nic. żadnych uczuć. potworny stan
|
|
 |
|
potrzebuję Cię. nie kiedyś, ale teraz. // truskawkowa5mamba
|
|
|
|