Rodzisz się, rodzice prawie Cie nie zauważają, jednak ciągle powtarzają, jak oni to Cię dobrze wychowali, dorastasz, zakochujesz się, cierpisz, cierpisz, cierpisz, umierasz. I która sytuacja, do chuja, tu jest najlepsza?
Polewając dom benzyną, zaśmiała się głośno, choć do śmiechu wcale jej nie było. Wyjęła z kieszeni zapalniczkę i wpatrując się w płomień - rzuciła. Mam wreszcie wyjebane! - krzyknęła, a jej oczy błyszczały od łez.