 |
teraz mówisz do mnie tylko spojrzeniem, bo przecież Twoja duma mogłaby ucierpieć, gdybyś się do mnie odezwał. widzę w Twoich oczach tylko jedno przesłanie: kocham inną, ale nie chcę Cię stracić. i powiedz mi później, że to kobiety, są kurwa niezdecydowane..
|
|
 |
od czasu do czasu wypijam lampkę wina lub dwie.. snuję opowieści lub zgubne wspomnienia, zanurzona w swoim widzeniu świata.
słucham muzyki, której człowiek nie powinien słuchać, gdy dołuje, lecz to jakiś rodzaj masochizmu,
wpędzanie się w głębsze nostalgie za wyczekiwanym..
|
|
 |
so confused wanna ask you if you love me
but I don't wanna seem so weak
maybe I've been California dreaming .. / Rihanna.
|
|
 |
są rzeczy, których chciałbym nie pamiętać
ale żadnej z nich nie chcę sie wyrzekać
jestem tym kim jestem dzięki nim
jestem człowiekiem i wiem o sobie dużo więcej. / Eldoka.
|
|
 |
a my dziś chcemy tylko znaleźć siebie w tym co o nas myślą .. / Hifi Banda.
|
|
 |
kochać to także umieć się rozstać. umieć pozwolić komuś odejść, nawet jeśli darzy się go wielkim uczuciem.
miłość jest zaprzeczeniem egoizmu, zaborczości, jest skierowaniem się ku drugiej osobie,
jest pragnieniem przede wszystkim jej szczęścia, czasem wbrew własnemu.
|
|
 |
siedziała na brzegu łóżka z papierosem w ręku. jej źrenice rozszerzały się coraz bardziej. łzy spływały po jej policzkach z coraz większą częstotliwością. chwyciła do jednej z dłoni szpilki, do drugiej butelkę taniego wina i boso wybiegła z mieszkania. noc była pochmurna. zbierało się na deszcz. usiadła na krawężniku ulicy i zaczęła pić czerwone wino prosto z butelki. ocierając rozmazaną szminkę z ust, końcem rękawa, usłyszała cichy szept. doskonale znała ten głos. obróciła delikatnie głowę. zaciskając wargę spojrzała na ciemną postać, doskonale znając te rysy. nie potrafiła powstrzymać łez. starała się nie dać mu tej perfidnej satysfakcji, ale nie umiała zapanować nad sercem. podszedł do Niej szyderczo się uśmiechając. wyczuła powiew zakłamania w powietrzu. zobaczyła w Jego oczach przeszywającą je nienawiść. mierząc ją wzorkiem odszedł. przepełniony satysfakcją szedł dumnym krokiem. a ona siedziała sama na środku ulicy błagając Boga o to, aby potrafiła go znienawidzić.
|
|
 |
i ja chciałbym tylko nie czuć, że jest coś, co straciłem. i cofnę wszystko co ci powiedziałem i oddam to wszystko,
żeby mieć gdzie iść. oddam to wszystko, żeby mieć dla kogo wracać do domu. / Linkin Park.
|
|
 |
pragnę się odizolować. zapomnieć. wyłączam wszelakie komunikatory. wyjmuję baterie z telefonu. nie otwieram drzwi. nie podnoszę domofonu. wyjadę. daleko. spakuje tylko niebiański uśmiech mój ulubiony strój kąpielowy i wyjadę. zostawiając każde ze złych wspomnień. przestanę myśleć. i wreszcie zacznę cieszyć się życiem. bez obsesyjnego analizowania błędów, które popełniłam. będę moczyć swoje czerwone paznokcie u stóp w złotym, zagranicznym piasku. moja podświadomość będzie świeciła pustkami, a ja będę beztrosko uśmiechać się do każdego z obcokrajowców w ramach złamania bariery językowej. będę żyć, bez myśli, bez Ciebie.
|
|
 |
masz coś do mnie weź to wykrztuś w końcu!
znów brakuje do odwagi litrów.. / Lilu.
|
|
 |
po drodze życia iść ze zgrają tych szczególnych, którzy inspiracje mi dają.
znasz na bank kogoś z kim chwile trwają zbyt krótko, że nawet całe życie to za mało. / Eldoka.
|
|
 |
wiem, jesteś mną, identycznie zawiedli nas bliscy ludzie. wiem, to był błąd ze strachu zabić w sobie każde uczucie.
jak jeden organizm, ranię to jakbym siebie ranił, też odczuwasz paraliż jak coś nie tak jest między nami.
czasem jestem zły, czasem w czymś sie pogubie, wtedy nikt, tak jak Ty, lepiej mnie nie rozumie.
jesteś mną, tak chciał los, wiem to jesteśmy tacy sami, różniło nas tylko tło.
jesteś mną więc przestań już bać sie mnie, jestem Tobą i niszcząc mnie zabijasz siebie.
jesteś mną i nie chce dla Ciebie źle, jestem Tobą i nie wiem kiedy Ty nie wiesz. / Sokół.
|
|
|
|