a tam, w górze, było sobie niebo, całe upstrzone gwiazdami; kładliśmy się na plecach i gapiliśmy się na nie, dziwiąc się, czy ktoś je stworzył, czy też są tam przypadkiem.
Po wielu latach przyznaję, że byłem w błędzie, jeśli chodzi o Ewę. Lepiej jest bowiem żyć poza rajem z nią niż w raju bez niej. "Pamiętniki Adama i Ewy"