 |
|
w końcu dojdę do takiego stadium, że będziesz mi potrzebny do życia jak dziwce majtki.
|
|
 |
|
Niektórzy Jak Mendy Żyją Na Cudzych Jajach Wypie_dalaj , Zakompleksiony Pajac . ^ __ ^ . : - DD
|
|
 |
|
Największy problem tych wakacji? Wybrać imprezę, która wydaje się bardziej atrakcyjna. Dziękuję, nie próżnuję! / believe.me
|
|
 |
|
Nie obchodzi mnie to czy idziesz na imprezę, domówkę czy pod namioty. Przeraża mnie jedynie fakt, że możesz się tam nie kontrolować. Nie panować nad sobą jak ja. Że jeśli się napijesz, to zdecydowanie za dużo. I jeśli poznasz dziewczynę, to zbyt wiele się wydarzy. A kiedy kumpel spyta czy się napijecie, obawiam się, że nigdy nie odmówisz. I jeśli będziesz miał ochotę na szluga, to na jednym się nie skończy. A gdy zobaczysz prochy, to się nie powstrzymasz. Znam Cię, znam Twoje możliwości, zbyt wiele mamy wspólnych imprez na koncie. Nie chcę potem wyciągać Cię z tego bagna, nie mam sił. / believe.me
|
|
 |
|
Kolejna impreza? Znów ciężki powrót do domu? Alkohol na każdym kroku, powywracane krzesła, równiutkie kreski proszków na stole. Nowo poznany chłopak? Zbyt dużo płynów wysokoprocentowych, żeby kontrolować przebieg znajomości. Przyjaciele? Nie wiem, gdzieś leżą. Leżą? Ah, no tak, znajdziemy się dopiero nad ranem. Nie kontrolujemy się. Nie panujemy nad sobą. Ciężki kolejny dzień. Wolna chata? Nocuję wszystkich u siebie. Tak, my śpimy w dzień. Wszystko nam się już kompletnie pojebało. Nad niczym nie panujemy, jesteśmy bezradni, a co w tym najgorszego? Podoba nam się takie życie. Podoba nam się, że idąc przez ulicę podchodzą do nas ludzie, których nie kojarzymy i się z nami witają. Podoba nam się, że, jeśli ktoś robi domówkę to pierwsze osoby na liście to właśnie my. Podoba nam się nawet to, że stare babcie plotkują o nas pod sklepami. Paranoja. / believe.me
|
|
 |
|
Za każdym razem, kiedy moja mama wspomina o Tobie chociażby słowem, czuję dziwny ucisk w sercu. Każda jej pochwała skierowana w Twoją stronę to dla mnie kolejny cios. Wiem, że robi to nieświadomie, wiem też, że bardzo by chciała, żeby mój chłopak był taki jak Ty, a najlepiej, żebyś nim był Ty. Zdaję sobie sprawę, że każdego innego będzie porównywać do Ciebie. I jestem pewna, że dalej będzie o Tobie mówić, bo nie jest świadoma jak wielki ból mi tym zadaje. Nie wie, że robię głupie rzeczy, aby przez chwile zapomnieć, nie ma pojęcia, że to przez Ciebie zupełnie nie potrafimy ze sobą rozmawiać. Zapewniam, znienawidziłaby Cię, gdyby tylko się o tym dowiedziała. Ale po co jej mówić cokolwiek? Poczekajmy na cud, może to co piękne kiedyś wróci. Oby... / believe.me
|
|
 |
|
przy Tobie czuję się nawet lepiej niż w niebie, a noc dla nas nie służy by spać. dla nas noc, to chwile wolności, kiedy razem możemy tworzyć jedność. bez sprzeciwu innych, bez głosów krytyki, czy wiecznie męczących pytań, co nas łączy. gdy delikatnie dotykam językiem szyi, czuję jak po Twoim ciele przechodzą ciarki. rozbieram Cię, Ty bez sprzeciwu mi się oddajesz, oboje już znamy kolejność następnych wydarzeń, lekko zjeżdżam językiem tam gdzie nawet aniołom się nie śniło. Twoje myśli wędrują pośród chmur, a z Twoich ust wydobywają się ciche i przyjemne odgłosy. ale najważniejsze jest to, że zasypiając nad ranem, widzę na Twojej buźce uśmiech.
|
|
 |
|
Chcę przestać czuć, chcę zaszaleć, upić się, zaćpać, cokolwiek. Chcę przez jedną noc mieć pewność, że całe moje życie jest w moich rękach, a nie w Twoich. Chcę wiedzieć, że mogę zadecydować nie przejmując się konsekwencjami. Chcę kiedyś powiedzieć: 'tak, właśnie wtedy zdałam sobie sprawę, że moje życie jest dla mnie ważniejsze od jakiegoś tam chłopaka, który mi zawrócił w głowie'. Chcę, żebyś nie miał tak wielkiego wpływu na moje decyzje, a tym samym życie. Nieświadomie spychasz mnie w dół, na samo dno, nie martwiąc się, kiedy przestanę oddychać z przyczyny braku tlenu. / believe.me
|
|
 |
|
Siedzę zalana łzami, wpatrując się w zieloną kropkę przy Twoim nazwisku na facebooku. Przed chwilą pokłóciłam się z matką, znowu, o byle gówno, jak zwykle. Zastanawiam się czemu każda decyzja, którą podejmuję, musi być właśnie tą złą. Nie wiesz jak mi źle. Nie zdajesz sobie sprawy ile bym dała, żebyś mnie właśnie teraz przytulił. Zapewnił, że dam radę, bo nawet jeśli to jest kłamstwem, wypowiedziane przez Ciebie, da mi wewnętrzny spokój. Sprawi, że przez ułamek sekundy poczuję, że naprawdę może być lepiej. Ale Ty mi nie ułatwiasz, wiesz? Nie ułatwiasz, bo to Ty jesteś główną przyczyną mojego zepsutego humoru. Naprawdę nie jestem tak silna, jak myślałam. Nie chcę przez to sama przechodzić, nie teraz, nie tutaj... Nie kiedy wszyscy mają mnie gdzieś, a moje serce ledwo bije. / believe.me
|
|
|
|