 |
Kim ja dla Ciebie jestem, co?! - rzuciła mu w twarz. Nie odpowiedział, patrząc na nią bezwstydnie wzrokiem jednocześnie obojętnym. Cisza zawisła między nimi, przerywana jedynie szumem jej niespokojnego oddechu. - Ok. - Odpowiedziała sama sobie. -Tylko następnym razem nawet nie myśl by do mnie zadzwonić. - dodała już spokojnym głosem i minęła go zostawiając w tyle . Po przejściu kilku kroków zaczęła drżeć, dużo ją to kosztowało by nie odwrócić się do niego i wpaść mu w ramiona. Ale wiedziała, że nie może postąpić inaczej, bo zostawiając go stojącego tam samotnie zostawiła coś znacznie więcej niż tylko człowieka.| lost-myself
|
|
 |
Dlaczego za każdą chwilę szczęścia muszę płacić pięcioma smutku? | lost-myself
|
|
 |
I’ve got a brand new cure for lonely.
|
|
 |
I don't wanna live alone.
|
|
 |
Odnajdziemy się w pościeli, ale w życiu niekoniecznie. | Mam na imię Aleksander
|
|
 |
Zmywam z ciała ślady po Twoich pocałunkach niczym morderca, który pozbywa sie z rąk krwi swojej ofiary. | lost-myself
|
|
 |
Zanim schowasz dzień pod powiekami, powiedz, co z twoimi niepozałatwianymi sprawami? | Pfk
|
|
 |
Nowa znajomość. Czysta cielesność. Zero głębszych uczuć. Idealne lekarstwo na Ciebie.
|
|
 |
Budzi we mnie tak sprzeczne uczucia, że nie wiem co mam z nim zrobić w swoim życiu. Nie wiem jakie następne kroki podjąć, nie wiem, w którą stronę się udać. Nie wiem czy zabrać go ze sobą czy zostawić na jakimś zakręcie. Mętlik mam w głowie.. | lost-myself
|
|
 |
Zastanawiam się dlaczego ja i Ty nie daliśmy rady być razem? Przecież dziś nie jest lepiej, nie jest dobrze. Może trzeba to przeczekać, ale nie wiem już czy to jest mądre. | Pezet
|
|
 |
Pożar w burdelu mojego życia. | L.U.C
|
|
 |
Cholera! Kiedy w końcu wyniesiesz się z moich myśli? | lost-myself
|
|
|
|