 |
|
Czuję się nikomu niepotrzebna. Czuję się samotna . Czuję się zmęczona, życiem , sobą , wszystkim co mnie otacza , rzeczywistością .
|
|
 |
|
Pokaż facetowi, że masz go w dupie. Umiej żyć bez niego i być przy tym tak samo szczęśliwa jak z nim. Nie dawaj mu nic, a dostaniesz wszystko.
|
|
 |
|
Potrzebuję snu, więcej czasu, spaceru, Ciebie i mobilizacji.
|
|
 |
|
Brak emocji, uniesień, spełnienia. NIC.
|
|
 |
|
Potrzebuję takiego mężczyzny jak Ty. Znajdź mi takiego albo ożeń się ze mną.
|
|
 |
|
Jak jest miłość to jest też ból. Obowiązkowo.
|
|
 |
|
Zanim zaczniesz się starać, oceń wartość.
|
|
 |
|
Ona była jak drzewo, a ja byłem jak skała.
Pokonujący burze życia i zawirowania
Gdy się łamała ja byłem oparciem
Uczyła mnie uginać się, broniłem się uparcie.
Zrozumienie, chociaż inny punkt widzenia
Bywała smutna, mnie chłód nie zmieniał
Jej łzy często spadały na mnie
Pośród kamieni znikały niestarte./verba
|
|
 |
|
Chciałoby się uciec poza granice snów
By móc zatrzymać te co przynoszą chłód
Stanąć w miejscu
Przeczekać parę dni
Az znikną szare chmury tych deszczowych chwil
Kilka nie poukładanych spraw
W zaczarowanej kuli zamknąć mocno tak
Chowając się przed prawdą w zakurzony życia kąt
Czekasz co przyniesie czas może tym razem nie oszuka nas
|
|
 |
|
Nawias i trójka, miałaś ich nie rozdzielać,
Bo tego serca nie można posklejać.
|
|
 |
|
Myślałem, że to się nam nie przydarzy
Życie dobrze znam i się mną nie bawisz
Że ten każdy moment który dziś chce spalić
Będzie niezniszczalny i wieczny jak skały
Niosę bagaż mega wspomnień,
Ale Ciebie wciąż próbuję zapomnieć
Z przyjaciółmi, którzy mnie wspierali
Pokonaliśmy to i wszystko pokonamy/verba
|
|
 |
|
Oglądam Twoje zdjęcie, zrobiłem Ci jak spałaś
Ukryłem je przed Tobą, bo skasować chciałaś
|
|
|
|