 |
|
Siedziałam u kumpla i rozmawialiśmy. Nagle wszystko zaczęło schodzić w stronę kłótni. Zapadła niezręczna cisza. Po chwili podszedł do mnie, mocno przytulił i powiedział 'przez takie akcje się oddalamy od siebie a ja tego nie chce bo jesteś dla mnie cholernie ważna, zrozum to wreszcie'. Wtedy łezka w oku mi się zakręciła, i w duchu zaczęłam dziękować Bogu za takiego przyjaciela.
|
|
 |
|
Jesteś silny, a ja chciałabym być twoją pierwszą słabością.
|
|
 |
|
Czasem wszystko milknie. Harmider na ulicy, stukot pralki, czasem własne myśli. Świat nagle staje. Są też uczucia, których nie należy ubierać w słowa. Są marzenia, o których nie warto wspominać. Są czyny, do których nie można się przyznać. Jest tęsknota, od której nie da się uciec.
|
|
 |
|
Nie wiązałam z nim jakiś szczególnych nadziei. Wiedziałam, że mamy inny charakter, sposób spędzania wolnego czasu, inne zdanie w wielu sprawach. Jednak gdzieś na dnie serca zabolało jak odszedł. Spędzałam z nim sporo czasu, chyba nawet przyzwyczaiłam się do jego obecności w swoim życiu, wiele się od Niego nauczyłam - tych złych i dobrych rzeczy. Dziś jest mi smutno, bo wiem, że już nigdy nie zobaczę jego źrenic wpatrzonych w moje. Czasami mi go brakuje, tak po prostu.
|
|
 |
|
Nie chce słyszeć od nikogo kto mówi ze mnie kocha za potem to nie prawda to mnie lamie w środku naj bardziej wole wiedzieć ze nigdy mnie nie kochał i tyle .
|
|
 |
|
nie wracaj , nie pisz , nie dzwoń , nie patrz , nie żałuj - nie chcę Cię znać i to wszystko tylko dlatego że tak fantastycznie zrobiłeś mnie w chuja, wiesz ? a tak naprawdę oddałabym wszystko, żebyś tylko wrócił.
|
|
 |
|
są momenty w życiu,których nie rozumiesz, ale chcesz by się powtórzyły mimo tego, że wiesz jak się skończą.
|
|
 |
|
no i zatracam się w codzienności , udajac ze takie zycie jak mam teraz- jest właśnie tym zyciem które chce. A to wcale nie prawda. Codziennie rano wstaje i robię 2 kawy , nie wiem czy z przyzwyczajenia czy raczej z nadzieja ze któregoś dnia tu powrócisz i jak dawniej wypijesz ją ze mną . Chodze na zakupy, do barów próbuję się bawić. I zawsze gdy wracam do pustego mieszkania , ogarnia mnie bezradność, nie mam siły nawet zasnąć , bo myśle po co mam się budzić , jezeli nie mam dla kogo wstać ?. Nawet przestałam gotować, chociaż bardzo to kochałam , ale jaki jest sens gotować dla samej siebie ? - no własnie nie ma sensu . Zaczynam dochodzić do wniosku , ze zbyt bardzo pokochałam zycie z tobą by umieć żyć samotnie .
|
|
 |
|
nie nalegaj. nie narzucaj się. nie lataj za Nim krok w krok. jeśli poczuje się wolny i w pewnym sensie, zbędny - wróci.
|
|
 |
|
pachniesz skurwysyństwem, kochanie.
|
|
 |
|
- Idziemy na piwo ? - Stary , ale Ty dziwnie mówisz wódka...
|
|
|
|