Niebo zachmurzone jeszcze bardziej. Pogoda nie ciekawa. Zaczynało padać. Bała się wyjść z domu. Właśnie w takie dni uwielbiali się spotykać. Chlapać się nawzajem.. chodzić po kałużach.. łapać deszcz do rąk.. całować się pod gołym niebem. Byli wyjątkowi w swej miłości. Ale on o niej zapomniał. Sam oznajmił że to koniec.. ale czy na pewno koniec wszystkiego?. Powtórzyła sobie te słowa i nie pewnym krokiem wyszła przed siebie.
Zagubiona nie wiedziała co robić. Chciała brać życie takim jakim jest. Ale nie potrafiła. Nie potrafiła bo ciągle żyła ze świadomością że On woli tamtą.
- Przysięgam, że odchodzę od zmysłów, mam ochotę wyskoczyć przez okno lub rzucić się pod koła taksówki. Byle przestać o nim myśleć.
- Przestaniesz. Trzeba czasu.
- Problem w tym, że nie chcę przestać. Czekałam całe życie, by czuć się tak nieszczęśliwą. Jeśli tylko to mnie z nim łączy, to chcę tego.
" chcę krzyczeć
nie mam siły
chcę płakać
nie mam w sobie łez
chcę zapomnieć
nie potrafię
chcę nauczyć się żyć od nowa
nie mam nauczyciela
chcę być silna
ale jak jeśli siłę wykorzystuję
żeby kochać "
" Ta róża jest
zwykłym kwiatem
Żyje .
Czuje .
Umiera...
Obserwuję jak
więdnie z dnia na dzień
Jak opadają z wolna
jej czerwone płatki
I nie potrafię jej pomóc
Nie mogę zatrzymać czasu
Życie daje mi kolejną lekcję
Bezskutecznie walczę z przeciwnością losu
by po chwili posłusznie oddać się przeznaczeniu... "
" A teraz chodź tu do mnie, poczuj się
swobodnie,
przy mnie bądź...
Wiesz.
Zaufaj mi, jak chcesz.
Zaczaruj mnie, jak chcesz.
Pokochaj, kiedy ja, sam ze sobą kłócę się.
Oddychaj dla mnie.
Spójrz czasem w oczy me.
Zastanów się. .. "