 |
a ona odkleiła sobie uśmiech z twarzy. już nie musiała udawać - miała swój.
|
|
 |
jak mała dziewczynka mam ochotę zrobić obrażoną minę i tupnąć nogą.
|
|
 |
Weź mnie za rękę, zaprowadź mnie do hipermarketu, oprzyj o pułkę z chipsami i zacznij całować bez opamiętania!
|
|
 |
Wypijmy kieliszek tak bez okazji. Wylejmy łzy tak bez powodu. Roztańczmy świat dla zabawy. Zakochajmy się tak dla... nudy.
|
|
 |
Mówisz, że nie jesteś szczególnie uzdolniony. Ależ jesteś. To w końcu ty, a nie ktoś inny wpadł mi do oka, wpuścił do brzucha stado motyli, zawrócił mi w głowie i wcisnął watę w kolana. Już wiesz, do czego jesteś zdolny?
|
|
 |
wieczorami siedzieć z Tobą na dachu i jeść gwiazdy plastikową łyżeczką < 3.
|
|
 |
Bliskim mów, gdyby pytali, że chwilowo zmieniłam adres, że w niebie leczę duszę z silnego przedawkowania rzeczywistości.
|
|
 |
niepełnosprawna miłość zamknięta w psychiatryku.
|
|
 |
404 Not Found. No love. No You.
|
|
 |
bo ona lubi usiąść się na parapecie, wsadzić słuchawki w uszy i patrzeć w gwiazdy, by po chwili iść po telefon i odczytać: "masz 1 nieodebraną wiadomość" od Niego.
|
|
 |
Zauroczył ją. W taki głupi, naiwny, banalny sposób.
|
|
 |
Kiedy mam zły humor, to bawię sie w jednego z bezmózgów i napierdalam w csa, kiedy usłysze jak się jarają tym jak którys sprzeda heada utwierdzam sie w przekonaniu że endorfiny w jego mózgu uaktywniaja się tylko wtedy kiedy zapoda ból wirtualnie, podobnie u nich jest z miłością... ? ruuudaaa
|
|
|
|