 |
|
A dziś chleje kurwa co tylko wpadnie mi w rękę. Nie. Nie piję. Chleje. Bo poziom tak chujowego stanu w jakim się teraz znajduję osiągnął chyba jak największy poziom. Zwykłe picie nie wystarczy.
|
|
 |
|
Brakuje mi niektórych osób. Czasem nawet bardzo.. Czasem nad tym nie panuję i wybucham płaczem na wspomnienie. Brakuje mi tego, którego trzymałam przy sobie tak blisko, choć dzieliły nas setki kilometrów. Brakuje mi właśnie Jego bo pokazał, że można się uśmiechać, że warto mieć taką osobę dla której jest się w stanie zrobić wszystko, że te pieprzone kilometry nie są największym problemem.. Brakuje mi Go bo był ważny, odcisnął całym sobą ślad w mojej psychice i zrobił wszystko bym nigdy o nim nie zapomniała.. Brakuje mi również tego, który zwał się niegdyś przyjacielem, a który tak po prostu zamienił mnie na innych, lepszych przyjaciół. Potraktował mnie jak rzecz, jak zabawkę a przecież tak bardzo pragnęliśmy być przy sobie zawsze.. Przecież nam się zawsze udawało, przecież kłótnie niczego nie zmieniały, utwardzały jeszcze bardziej naszą przyjaźń. Zabawne jak wielki wpływ ma na człowieka drugi człowiek. Jak bardzo potrafi się on zmienić by najbliższa osoba przestała go poznawać..
|
|
 |
|
Świadomość, że ktoś Cię nie chciał, wypala każdego dnia blizny. Dosłownie, nie chciał Cię. Nie byłaś wystarczająca i myślę, że tak naprawdę nigdy nie da się tego zlekceważyć. Możesz udawać, o, w udawaniu obojętności jestem już perfekcjonistką./esperer
|
|
 |
|
Myślę, że tak naprawdę nigdy nie pogodziłam się z jego odejściem. Po prostu z czasem nauczyłam się żyć tak jakbym nigdy go nie poznała. Wtedy mniej boli./esperer
|
|
 |
|
Wystarczyło tylko kilka słów wymienionych z nim, aby w oczach pojawiły się łzy. Nie mogę patrzeć w jego oczy, nie mogę słuchać jego głosu, wtedy na nowo coś we mnie pęka i staję się słaba. Jedna mała rozmowa wystarczyła, by zamieszać mi w głowie. Sama nie wierzę, że mur ochronny budowany tyle czasu tak po prostu runął. Muszę go odbudować, ale nie dzisiaj. Dzisiaj znów jestem słaba, by cokolwiek zrobić. łzy są zbyt silne, muszą oczyścić serce, aby jutro z powrotem mogło zamienić się w kamień/ nutlla
|
|
 |
|
Z każdym dniem robi się coraz cieplej, za oknem wciąż świeci słońce,a jego promyki przegania ciemność. Tylko do mojego serca ciepło lata nie może dojść. Nadal panuje w nim ciemność przeszywające każdą komórkę ciała. Doprowadza mnie to do obłędu. Wokół mnie ludzie są szczęśliwi i cieszą się ze słonecznych dni, korzystając z nich z ukochaną osobą. A mi kogoś brakuje. Chyba po prostu brakuje mi jego, mojego własnego słońca, które zawsze oczyszczało serce. Sprawiało, że nie martwiłam się jutrem, a na twarzy widniał szczery uśmiech. Dziś wraz z latem nie przyszło ciepło ani radość ze zbliżających się wakacji, dziś przyszedł chłód a wraz z nim ból okalający każdą komórkę ciała oraz tęsknota za bliską osobą, za nim. / nutlla
|
|
|
|