 |
|
słowami też można uderzyć. nawet silniej niż pięścią .
|
|
 |
|
nie widujemy się już codziennie, nie czekam już na każdą przerwę, na której znowu Cię zobacze, magia prysła
|
|
 |
|
Tam, gdzieś na świecie, na pewno jest lepiej, cieplej, bezpieczniej. Może są większe możliwości, może bardziej cię szanują, można znajdziesz pracę i jeszcze wystarczy ci na życie i na mieszkanie i na samochód. Może twojej rodzinie tutaj będzie lepiej, bo jej pomożesz, Ale przecież tęsknota będzie zawsze wpisana w twoje życie. Bo każdy wybór eliminuje coś, czego nie wybrałaś. I może cię to trzymać do końca życia w okowach takiego „co by było gdyby”. Niech cię to nie truje. Powodzenia, gdziekolwiek jesteś i cokolwiek robisz. | Katarzyna Grochola
|
|
 |
|
prawda jest taka, że nie chce już niczego pamiętać. n
|
|
 |
|
2. I śmiejąc się, że znów będziemy spać w okruszkach. Że będziemy jeździć razem na rolkach, siedząc na środku jezdni machać do kierowców, że będziemy chodzić za rękę uśmiechając się do pani, która właśnie siedzi smutna w oknie, że będziemy patrzeć na świat przez różowe okulary.. Że będziemy kapać się w fontannie słysząc za plecami oburzenie innych "co oni robią?!".. Że zrobimy razem coś szalonego, czego dotąd nie mieliśmy odwagi zrobić. Nie mieliśmy bo działaliśmy w pojedynkę a razem przecież miało być tak inaczej, tak dobrze.. Właśnie .. Przestałam się łudzić, że to kiedykolwiek nastąpi..Teraz wiem, że to nigdy nie miało prawa się udać. Nie żałuję, choć straciłam bardzo dużo czasu.. Tracę go nadal.. Nie chcę już cierpieć .
|
|
 |
|
1.Nawet nie wiesz ile kosztuje mnie codzienna walka z samą sobą. Walka o to by wyrzucić Cię z moich myśli, z moich snów, z mojego życia. Nawet nie potrafisz sobie wyobrazić ile czasu zajmuje mi codziennie pozbieranie się po wczorajszym " a może jest jeszcze szansa" . Ile można to ciągnąć? Kiedy wreszcie zdam sobie sprawę z tego, że Ciebie JUŻ nie będzie. Że już nigdy nie pojawisz się na kartkach, na których zapisana jest moja przyszłość. Czy musiało minąć aż tyle czasu bym wreszcie przestała się łudzić, że kiedyś nam się uda, że nadejdzie czas kiedy będziemy blisko siebie i już nic nie stanie nam na drodze.. Że usiądziemy wspólnie przy śniadaniu i obiedzie i przy wspólnie przyrządzonej kolacji i tak codziennie.. Że będziemy pracować a wieczorami wychodzić na ulicę i cieszyć się sobą. I że soboty byłyby do imprezowania a każdą niedzielę spędzalibyśmy razem w łóżku wygłupiając się, urządzając bitwę na poduszki, przytulając się, oglądając jakieś komedie, jedząc ciastka i
|
|
 |
|
A jeśli dziś wyjdę z domu i pierdolnie mnie coś i będę potrzebować krwi, czy oddasz mi ją? A jeśli skończę na wózku to czy będziesz tu, czy będziesz starać się pomóc czy odejdziesz w chuj?/nie.bylbym.tu.soba
|
|
 |
|
nigdy nie mówię nigdy, ale byłoby miło gdyby kilka rzeczy już się nie powtórzyło
|
|
|
|