 |
|
zniknąć nie zostawiając żadnego śladu, żadnych wieści. Zostawić tylko parę bolesnych wspomnień, i kilka niedokończonych spraw.
|
|
 |
|
Zamiast serca mam głaz, śmiało możesz walnąć pretensjami nie poczuję.
|
|
 |
|
Pamiętasz mnie jeszcze, czy jestem tylko złudnym marzeniem?
|
|
 |
|
Kiedy spotkałam Cię po raz pierwszy, nawet przez chwilę nie pomyślałam, że będziesz dla mnie tak cholernie ważny. Patrząc na Ciebie nie wiedziałam, że to Twoją twarz będę widzieć, gdy zamknę oczy. Że każda chwila spędzona z Tobą będzie należała do najlepszych chwil spędzonych w moim życiu. A rozmawiając z Tobą, nie wiedziałam, że Twój głos będzie moim ulubionym dźwiękiem. /59s
|
|
 |
|
Chciałabym wpisać w Twoje serce moje hasło i login. Tak żebyś był już tylko mój. /59s
|
|
 |
|
Nie chcę nic. Chcę tylko jego. Zawsze chcę tylko jego. /59s
|
|
 |
|
I nie wyobrażam sobie teraz, że ktokolwiek mógłby zająć twoje miejsce.. Nie wyobrażam sobie mówić do kogoś innego "Kocham Cie", całować inne usta, wtulać się w inne ramiona.. Nie potrafiłabym, po prostu./59s
|
|
 |
|
mam taką straszną ochotę, położyć sie koło ciebie, na twoim łóżku, puścić jakiś film- może być nawet i horror, byleby oglądany koło ciebie, przy twoim sercu, przy twoich ustach. /59s
|
|
 |
|
Boli mnie twoja nieobecność, boli mnie serce gdy czuje Cię ale nie mogę poczuć twoich słów. Przykro mi gdy nie mogę wymienić kilka spojrzeń z Tobą, źle mi gdy nie ma Ciebie przy mnie. Wszystko jest takie głupie, takie bez większego sensu.
|
|
 |
|
Wydzieram się jak materiał. Robią się we mnie dziury i wyglądam jak ser. Upadam powoli jakby ktoś użył efekty spowolnienia i przyglądał się każdemu upadkowi dokładnie analizując każdą kroplę łez i krwi. Roztrzaskuję się jak szkło i nie zostaję ze mnie nic. Nie mogę znaleźć wszystkich fragmentów siebie. Szukam, ale jestem ślepcem i wdeptuję w swoje cząstki. Niszczę siebie sam.| Skejter
|
|
 |
|
Przepraszam że jestem tak bardzo nieidealna, przepraszam że nie potrafię być inna. Przepraszam że jestem sobą.
|
|
 |
|
Nie ważne ile razy mnie odrzuciłaś, ile razy płakałam przez Ciebie nie ukrywając tego - nie miałam sił by żyć, oddychać, istnieć byłam tylko dlatego że nie mogłam tak nieustannie oszukiwać się że jest dobrze przecież dobrze wiedziałam "nie dam rady już". Chciałam przyjść do Ciebie przytulić się i opowiedzieć jak jest teraz u mnie, Ty nigdy nie chciałaś słuchać zawsze miałaś swoje zdanie i czy zawsze byłam dla Ciebie nikim? przecież obiecałaś że będziemy dla siebie wszystkim. Pamiętasz jeszcze te obietnice które składałaś mi na samym początku miałam być Twoją siostrą, najlepszą ze wszystkich przecież tworzyłyśmy jedną drużynę, zgrany duet więc co się stało z nami czy to już jest nieważne, to wszystko pozbawiłaś sensu. Chciałabym się spotkać i wyrzucić wszystko z siebie, porozmawiać szczerze lecz boję się że mnie odrzucisz karzesz mi się wynosić nie chcę kolejny raz ciąć swoich żył i krzyczeć do Boga "Czemu znowu Ja, czemu cierpię kolejny raz
|
|
|
|