 |
|
''Taniec trzeba mieć w głowie i sercu, ciało się wyćwiczy ''
|
|
 |
|
czas nie leczy ran, czas pozwala nauczyć nam się z nimi żyć.
|
|
 |
|
Tłok na szkolnym korytarz. Stałeś za mną. Na łopatce czułam bicie twojego serca. Wstrzymałam oddech. Tak bardzo chciałam dotknąć twoich ust, poczuć pod dłonią delikatny zarost twojej twarzy. Ale nie mogłam. Nie jesteś i już nigdy nie będziesz mój.
|
|
 |
|
Nasz związek bez wahania wymieniłbyś na paczkę malboro.
|
|
 |
|
Jest takie spojrzenie, którym patrzymy tylko na jedną osobę.
|
|
 |
|
Przecież zimno to tylko brak ciepła.
|
|
 |
|
Jesteś twardy, chcesz się dobrze bawić, a uczucia innych masz głęboko gdzieś. Ale zobaczysz, ten chłód serca, kiedyś cię zgubi.
|
|
 |
|
nie masz czasem wrażenia, że to bez snesu? uczysz się, zapomnisz, przed maturą znowu się coś nauczysz, zdasz mature, pódziesz na studaia, a i tak nie znajdziesz pracy w zawodzie, no chyba ze masz zajebiste szczęście i robisz coś co cie kompletnie nie interesuje, a potem umierasz.
a to wszystko przez ewolucje, a mogliśmy życ na łonie natury i biegac po lesie. |bottone
|
|
 |
|
Przepraszam bardzo, mam pytanie, mianowicie... Jak długo można kogoś kochać? Czy w ogóle można odpowiedzieć na to pytanie? Przecież każdy jest inny... Ktoś powie miesiąc, inny rok, a ktoś jeszcze inny, że całe życie. Jak to jest, że osoba, którą kochasz robi Ci coś teoretycznie niewybaczalnego, a Ty zamiast odejść z uniesioną głową i pokazać co stracił płaczesz po kątach, a wieczory spędzasz na komediach romantycznych w obecności chusteczek higienicznych? Dlaczego innym potrafimy doradzić jak najlepiej, a sami cierpimy z podobnego powodu nie umiejąc sobie pomóc? A może od tego są inni? No właśnie, może przyjaciele? Może to do nich należy ten obowiązek? Pomagania, wspierania, nieraz i krzyczenia? Może tak... Może to dzięki nim istniejemy i staramy się funkcjonować. / kajmell
|
|
 |
|
Jak bardzo niewyobrażalne jest jak jeden zwykły szary człowiek może być twórcą historii, których nie stworzy najlepszy pisarz. Osoba teoretycznie zwykła, jak każdy a dla kogoś jest całym światem. Dlaczego tylko przez krótką chwilę możemy mieć ten cały świat w ramionach? A potem to znika? Dlaczego? By dążyć do tego, szukać? A przecież czasami tak się nie da, czasami cały nasz świat znika z granicy wzroku, bezpowrotnie. Nie możemy go ratować, odbudować ani zatrzymać. No i dlaczego tak jest? Pytam się, dlaczego?! Przez chwilę mamy być szczęśliwi by za chwilę to zniknęło? Mamy się zahartować' na nieszczęście? Cieszyć się tym co mamy, nie tym co chcielibyśmy mieć, bo często to co chcemy jest nieosiągalne... ? A może w ogóle nie powinniśmy okazywać, że jesteśmy szczęśliwi by nie stracić tego co mamy na daną chwilę, co daje nam to szczęście? / kajmell
|
|
 |
|
przepraszam, ale w poprzednim wpisie powinno być 'po tatę', ale dopiero teraz zauważyłam. :)
|
|
 |
|
To nie była miłość jak w "przemineło z wiatrem"!
|
|
|
|