 |
|
Pozostało uczucie tlące się w sercu, rozgrzewające je do czerwoności. I był ból po stracie, paraliżujące jej serce. Oraz bezsilność, która nie dawała jej spokoju.
Najpiękniejsza historia jego życia dobiegła końca.
Nie było jej.
Nie mogą zaistnieć oni.
Pozostał on.
Samotny... z chorobą do wyleczenia. Chorobą, zwaną miłością.
|
|
 |
|
Chciał ją tu. Chciał ją przytulić, ucałować w zaczerwienione policzki. Złapać za zimne dłonie. Okryć swoją bluzą. Ale już nigdy tego nie zrobi...
|
|
 |
|
Tu się poznali.
Tu się spotykali.
Tu się kłócili.
Tu się godzili.
Tu, na tej drewnianej ławce, w lekko zapuszczonym parku wszystko się zaczęło. I to właśnie tu się wszystko skończyło. Gdy dziś się tu zjawił nie czekała na niego. Nie widział z oddali jej falujących na wietrze włosów. Nie słyszał jej głosu. Nie czuł zapachu jej perfum. Po prostu dziś się tu nie zjawiła. Gdy dotarł do ławki, czekała na niego niewielka kartka przypięta pinezką do oparcia ławki. Podpisana jej zgrabnym pismem.
|
|
 |
|
Mogę żyć tylko bezradną teraźniejszością.
|
|
 |
|
Moje serce się rozszalało, wichura zamieniła się w huragan, oczy przepełnione były bólem. Świadomość tego, że w tym momencie nic dla niego nie znaczyłam, była najgorszą rzeczą jaką sobie uwiadomiłam.
|
|
 |
|
A co jeżeli miałam racje? Że byłam tylko ulotnym epizodem w jego życiu, tak nieznaczącym, że aż nie wartym zapamiętania?
|
|
 |
|
Po krótkiej chwili czujesz oplatające Cię dłonie, Jego dłonie. Słyszysz przyśpieszone bicie Jego serca, a Twoje w tej chwili zwalnia. Próbujesz zapobiec temu co nieuniknione, walczysz, lecz przegrywasz... Resztkami sił szepczesz 'Kocham Cię', a w odpowiedzi słyszysz Jego głośny płacz. Potem zapada ciemność, nicość, która nie ma długości ani szerokości, wysokości i głębokości. Jest po prostu stanem wiecznego szczęścia, do którego tak bardzo chciałaś się udać...
|
|
 |
|
Czasem dzieje się coś, co zaprzepaszcza wszystko. Piękna na pozór historia zmienia bieg wydarzeń i nic już nie jest takie jakie powinno. Życie płata różne figle i można się po nim spodziewać niemalże wszystkiego. Ale czasem niektóre uczucia sprawiają, że zdrowy rozsądek schodzi na dalszy plan, poddajemy się uczuciom, emocjom i dzieje się coś zupełnie niespodziewanego. Tracimy wszystko, pozostajemy sami i nie wiemy co ze sobą począć.
|
|
 |
|
, ja ukradnę wskazówki i cofnę je trochę wcześniej , do czasu kiedy jeszcze nikt z was nie myślał o tym jak banknoty może przyciągać cipka .
|
|
 |
|
, bo facet jest za męski na uczucia , za dumny , by przeprosić i za głupi by cokolwiek naprawić .
|
|
 |
|
, nie , nie jestem mściwa . ja tylko lubie wynagrodzić swój ból .
|
|
|
|