 |
|
Niedługo znów spotkamy sie.
Powróci radość, głośny śmiech. < 3
|
|
 |
|
Chcę posmakować jeszcze raz jego pełnych warg . < 3
|
|
 |
|
Łza na poliku niech da Ci szczęście ! < 3
|
|
 |
|
Wszyscy winią zawsze chłopców, a dzisiaj ja winie siebie i to ja spieprzyłam sprawe..
PRZEPRASZAM.! ;*
|
|
 |
|
Cały nasz dialog, to gigabajty bzdur.! ;*
|
|
 |
|
Leżała oparta o drzewo. O "swoje drzewo". Puściła jakiegoś smęta. Zachodzące słońce spowiło wszystko wokół niej pomarańczową poświatą. Rosa na trawie, kora najbliższych drzew, wszystko to wyglądało niecodziennie. Wciągnęła powietrze ze świstem. Uniosła dłoń i zaczęła obracać ją pod różnymi kątami patrząc jak słońce odbija się od jej pierścionków. Uśmiechnęła się sama do siebie. // airada16
|
|
 |
|
`ej ej lala od mojego faceta z dala, rączki przy sobie bo Ci je poupierdalam ;]]`/ styledzzo
|
|
 |
|
Nie wiedział jak jej to powiedzieć. W sumie to zbierał się na odwage już dobre dwa miesiące... Stali w kolejce przy kasie. Kupili dwa tymbarki. Dziesięć minut później przemierzali już park w poszukiwaniu ławki. Przysiedli na jednej, oddalonej od wszystkich innych koloru jaskrawo żółtego. Popatrzyli na siebie, uśmiechnięci i zabrali się do otwierania soków. - Hmmmm... - Skomentowała napis. Obróciła nadgarstek i jego oczom ukazał się kapselek: "Just say it!". On zaśmiał się nerwowo. - Co tu mówić... - Mruknął po czym pokazał jej swój: "Kocham Cię." // airada16
|
|
 |
|
- Zdradziłem Cię... - Szepnął. Spuścił głowę nie mogąc patrzeć mi w oczy. Moje serce stanęło na moment po czym zaczęło bić dwukrotnie szybciej. Oczy zaszły mi łzami. Oddychałam jak po biegu coraz głośniej i szybciej. Nie patrzyłam na niego. W tym momencie chciałam tylko stamtąd odejść. Nie miało dla mnie sensu bicie go. Było już po fakcie. Trzęsącymi się dłońmi przetarłam łzę, która przed chwilą spływała z policzka. Dopiero wtedy uzmysłowiłam sobie że chce mi się płakać. Nie pozwoliłam sobie jednak na chwilę słabość. Twardym wzrokiem zpojrzałam mu w oczy zaciskając szczęki. Wyszłam trzaskając drzwiami. Szłam szybkim krokiem do domu. Nagle złapał mnie za nadgarstek przyciągnął go siebie i przytulił. Szlochał jak małe dziecko. - Przepraszam, przepraszam. Wybacz mi... - Powtarzał. Zanurzyłam dłonie w jego włosach. Spojrzałam mu w twarz i powiedziałam: - Nienawidzę Cię za to że Cię tak kocham... // airada16
|
|
 |
|
uzależnił ją od siebie, po czym z dnia na dzień zaczął oddalać się coraz bardziej. // wziuum
|
|
 |
|
mam już kogoś, kto jest dla mnie wszystkim ♥ /wyimaginowanax
|
|
 |
|
i pewnie gdybym się nie odezwała, Ty też byś milczał.
|
|
|
|