 |
|
słów kształty krztuszą krtanie ♥.
|
|
 |
|
miłość! uwaga! ratunku! pomocy!
|
|
 |
|
I jak się czujesz z tym, że to przez Ciebie dzisiaj płakałam?
|
|
 |
|
Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać ?
Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze ? ♥
|
|
 |
|
szukam a chciała bym rzec znalazłam.
|
|
 |
|
kocham ten pieprzony stan ♥
|
|
 |
|
i nie mów nic, chce dziś posłuchać ciszy ♥
|
|
 |
|
Totalnie ją olał. Nie próbował nawet spojrzeć jej prosto w oczy, gdy ta wyznała, ze nie może o Nim zapomnieć. Odszedł, a z jej oczu spływały gorące łzy. Nikt nie zwracał na nią uwagi. Wróciła do domu z podpuchniętymi oczami i natychmiast położyła się spać. Na drugi dzień chodziła po szkole z podkrążonymi oczami i miną pod tytułem: ' Zakochana i olana ' . Nawet jej były chłopak, obecnie przyjaciel zauważył, że nie jest tak, jak być powinno. - ' Ej, co się dzieje? Dlaczego płakałaś ? ' -zapytał. Nie potrafiła powiedzieć ani słowa, kiedy to łzy zaczęły spływać po policzkach.Bez żadnych skrupułów, nie zważając na innych ludzi, nawet na Jego przytulił ją i szepnął, że pomoże zapomnieć. Płakała, wtulona w ramiona swojego byłego, ludzie przechodzili i patrzyli z ogromnym zdziwieniem. On także, lecz jego wzrok różnił się od innych. Ten chłopak, o którym nie potrafiła zapomnieć miał w swych błękitnych oczach iskierki zazdrości i odrobiny uczucia, do niej.
|
|
 |
|
ile czasu jeszcze zajmie mi zapomnienie? rok? dwa? i wtedy dziękuję Bogu, że żyje się tylko raz, bo więcej nie dałabym rady .
|
|
 |
|
Chciałabym chłopaka, dla którego 'na zawsze' nie znaczy do jutra.
|
|
 |
|
Teraz dopiero dotarło do mnie, że nie widziałam Ciebie, tylko osobę, którą chciałabym zobaczyć. Dotarło do mnie, że nie żyjesz dla mnie, że nie płaczesz za mną, gdy ja płaczę za Tobą, że mimo tylu cierpień, które przez ostatni czas musiałam znosić, Ty pewnie nawet nie dostrzegłeś, że byłam smutna. Teraz właśnie dotarło do mnie, że nie widziałeś tego wszystkiego, bo twoje serce było już zajęte, a dla mnie.. już nie było w nim miejsca.
|
|
 |
|
'Kochałam Cię.Właściwie kocham nadal,choć 'nie powinnam', 'nie mam prawa'.
Czasem lepiej łamać reguły,bo relacja z ludźmi na zasadzie 'kodeksu'
Potrafi naprawdę zranić.Wierzyłam, że będziesz zawsze.Wierzyłam w każde Twe słowo.Nawet w to głupie zapewnienie,że mnie kochasz.
Wierzyłam...?A może...Może za bardzo chciałam wierzyć...Mimo wszystko-Kocham Cię. Nigdy nie przeczytasz tych słów,bo dla Ciebie 'nie istnieję'.Ale to nic.
Wierzę, że czasem myślisz o mnie,że czasem...tak po prostu słyszysz mój śmiech...
Nawet jeśli tak nie jest,pamiętasz, jak mówiłam:
Kocham Cię.Bo, bo tego...Tego nie da się zapomnieć...'
|
|
|
|