 |
|
Jestem smutnym raperem, możesz mnie słuchać tylko w nocy, w zimę, dlatego jestem zimnym skurwysynem. Pomyśl o tym chwilę, moje życie to nie wiecznie hossa, i letargiczne ukojenie w papierosach. Widać po siwych włosach tęsknotę za młodością, a serce które kocha jest dręczone samotnością, zmęczone nawet mocno ubolewaniem nad losem, co odezwie się znów tym swoim charakterystycznym głosem.
|
|
 |
|
zycie zmienia Ciebie i punkt widzenia
|
|
 |
|
Inni życie za pysk trzymają krótko,
pieprzyć marny los pod gołą żarówką.
|
|
 |
|
Brakuje do pierwszego, nic jakoś będzie,
w piątek mi się mówi o kolejnym weekendzie.
|
|
 |
|
Ktoś straszy dupe, że skoczy z mostu,
możesz się śmiać tak jest po prostu.
|
|
 |
|
Jedni w konfesjonale dają upust swoim smutkom, inni spowiadają się : o spałem prostytutką.
|
|
 |
|
pić piwo na melanżu to jak pierdolić w gumie
|
|
 |
|
Marzy o tym każdy chłopaczyna z bloków,
mieć mieszkanie kozacki samochód.
Hajsu pełna kieszeń w pliku nowa seria,
sztuka uśmiechnięta na jej dłoni biżuteria.
|
|
 |
|
To, że ktoś ci się podoba nie znaczy że chcesz z nim być.
|
|
 |
|
Mam jeszcze coś. Marzenia. Ambicję i chęci. I wiarę, że się uda.
|
|
 |
|
Jeżeli już Ci zobojętniał dźwięk przychodzącej wiadomości, to znaczy iż straciłaś nadzieję, że on kiedykolwiek napisze.
|
|
 |
|
Przyjmował mnie na język jak komunię, odmawiał jak modlitwę, zlizywał bolesne tajemnice.
|
|
|
|