 |
|
-Mamoo, dlaczego moja kuzynka nazywa się Róża? -Ponieważ ciocia lubi kwiaty. -Aha, a ty mamo co lubisz? -Wacuś, przestań zadawać głupie pytania. / swag
|
|
 |
|
a teraz próbuj zrównać swoją porażkę z moim codziennym zwycięstwem, ogarnij life, unieś ryj ku górze i grzej się blaskiem naszej zajebistości, suko. / endoftime.
|
|
 |
|
więc poczekam jeszcze chwilę, nim słońce zajdzie gdzieś za blokami, i wtedy znów ujrzę Ciebie, tak uśmiechniętego jak kiedyś, choć teraz może jedynie w snach, to tak realnych jakbyś był tu obok, tak po prostu, był centralnie przy mnie. / Endoftime.
|
|
 |
|
kiedyś znał odpowiedź na każde z mych pytań, potrafił wyjaśnić każdy ze schematów, nawet tych tak gruntownie zagmatwanych. od pewnego czasu również bliski był mu, opracowany w każdym calu, system własnych uczuć, tak, ten jego dla mnie niewytłumaczany logicznie tok rozumowania, zawsze był mi obcy. chociaż obce była mi każda z jego myśli, każde z tych uczuć, właściwie całe jego życie również, to idealizowałam go pod każdym względem, dla mnie był wyjątkiem, być może dlatego, że chociaż jedynym, to doskonałym powiązaniem tego wszystkiego były właśnie nasze serca, i ich równomierny rytm bicia, dla siebie nawzajem. / Endoftime.
|
|
 |
|
te słowa, w nerwach jak ostrze, przebijają skórę, dogłębnie wbijając się w klatkę piersiową powodują, nieopisywalny w słowa ból. ból kolejno łamanych się żeber, bez jakiegokolwiek braku zahamowań, czy też ewentualnej zgody na nawet ten najkrótszy oddech, powolnie miażdżą każdy skrawek Ciebie. / Endoftime.
|
|
 |
|
mimo wszytko ciągnie mnie do niego mimo ze olewa , mimo że daje do zrozumienia że nie będzie już nigdy jak kiedyś nawet w połowie , traktuje mnie jakby nigdy nie poznał , odzywa się sporadycznie tylko wtedy kiedy nie ma wyjścia , nie jest to nawet normalna rozmowa, bo widać tą nie zręczność gołym okiem , wiem że on też to odczuwa , ale zwyczajnie ma wyjebane jak we wszystko. ale mimo wszystko nie potrafie zapomnieć , nie umiem. [ proszę_spierdalaj ]
|
|
 |
|
jedna sytuacja , a wszystko zmieniła. W moich oczach stał się zupełnie inny, nie wiem co ja w nim widziałam , poprostu teraz poleciał na szmate [ proszę_spierdalaj ]
|
|
 |
|
zmieniłam się , musiałam przecież zmienić coś w swoim życiu jak bezczelnie odeszłeś mając to co czuje w dupie. nie będe dalej tego rozwijac , bo pragne żeby to wkoncu było przeszłością i nie wracało. chociaż to trudne , dużo zrobiłam i zrobie jeszcze więcej żeby te wszystkie wspomnienia , razem spędzone chwile , odeszły gdzieś na dno serca. i wiesz może kiedyś , na prawde szczerze powiem że życze ci szczęścia z wybranką twojego serca, ale nie teraz. zwyczajnie wiem że ta dziewczyna z którą teraz jesteś nie jest dla ciebie odowiednia , więc jednyne co mi pozostaje to sarkastyczne wytrwałości [ proszę_spierdalaj ]
|
|
 |
|
wspomnienia wróciły , nie walcze z tym mimo wszystko chce byś był [ proszę_spierdalaj
|
|
 |
|
Nieważne ile masz wad i tak chcę Ciebie
|
|
 |
|
wiesz jaki mętlik robisz w głowie , napisałeś , pisaliśmy jak kiedyś , wszytsko wróciło , w pewnych momentach czulam się jakby zerwanie bylo iluzją , złym snem że nie istniało. Pisałeś tak cholernie jak kiedyś lubiłam , znowu mi imponowałeś , tekstami , siłą i nawet okazałeś troche czułosć. ale nic po za tym , za chwile przestałeś pisać , nie odzywasz się wogóle a ja boje się sama odezwać. [ proszę_spierdalaj ]
|
|
 |
|
wiesz , co mimo wszystko ja uważam że pasowaliśmy do siebie i pasujemy , bo tyle ile razem byliśmy tyle ile mam z tobą wspomnień to nie pare dni , pare tygodni . Wiesz było mi z tobą zajebiście dobrze , wiem że rozumiełeś mnie bez słów , lubiłam przytulać się do ciebie , i szeptać " zimno mi " lubiłam jak mnie nie śmiało zaczynałeś całować , lubiłam jak brałeś na kolana i poprawiałeś kurtke , lubiłam też nasze rozmowy na gadu które nie zawsze były jak opowiadania z jakiejś grubej ksiązki , czasami rozmowy opierały się na zwykłym co tam ale mimo wszystko, znosiłeś moje humorki , pytałeś co się stało kiedy grymasiłam , i mimo odmienych charakterów , twojej dominacji i wybuchowości a mojej grzecznosci i spokojności pasowaliśmy do siebie. mimo ze jesteśmy jak ogień i woda , z innych ' światów ' chociaż często oboje zdziwnie postawą drugeij osoby umieliśmy się dogadać , więc dlaczego to się skończyło ? [ proszę_spierdalaj ]
|
|
|
|