 |
|
nigdy nie pojmiesz jak moje 'zawsze' potrafi być dosłowne.
|
|
 |
|
głęboko w płuca, za wszystkie nasze dni.
|
|
 |
|
niesamowite, jak słaby staje się człowiek, kiedy jego szczęście zależy od drugiej osoby.
|
|
 |
|
a gdy się kłóciliśmy zawsze stawałeś tyłem do mnie . kiedyś spytałam dlaczego to robisz, odpowiedziałeś: " nie mogę patrzeć jak cierpisz przez takiego skurwysyna jak ja, rozumiesz? " .
|
|
 |
|
najbardziej pragnę, by było nam łatwiej .
|
|
 |
|
a największe z moich marzeń to Twoje serce.
|
|
 |
|
a usta po brzegi miała upchane uśmiechami, chociaż pluła samotnością .
|
|
 |
|
Musisz przytulić ją tak mocno, że poczujesz łomot łamanych żeber.
|
|
 |
|
Jak mogę kochać, jeśli boję się upadku.
|
|
 |
|
Odwraca się do mnie z uśmiechem. Jak on się ładnie uśmiecha: prosto w moje serce.
|
|
 |
|
On przyniósł jej kwiaty. Tylko dlaczego kurwa dopiero na jej grób?
|
|
 |
|
Powiedz mi proszę, co myślisz chociaż raz. Wykrzycz mi głośno, wszystko co byś chciał. Powiedz gdzie jesteś, czy tak będziemy trwać, osobno już dawno, choć razem cały czas.
|
|
|
|