 |
|
przeklinam Cię w myślach, kocham w sercu.
|
|
 |
|
Nie piszemy ze sobą od miesiąca. Tak, miesiąc to stanowczo za długo. Gdy się widzimy, też rzadko, pada jedno głupie cześć. Duma nie pozwala nam ze sobą porozmawiać i wyjaśnić wszystkich spraw, czy to raczej strach, którym jesteśmy przesiąknięci ? Gdy robisz się dostępny jestem zła, bo wiem, że ołówek i tak się nie poruszy i nie wyskoczy koperta z wiadomością...
|
|
 |
|
Czuję, że jest, tak blisko jak jeszcze nigdy wcześniej. Jest obok mnie, jest w sercu. I w jednej chwili pragnę, by to już nigdy więcej się nie skończyło. By to co mamy trwało już do końca, by był już do końca. Znów się uśmiecha, a ja czuję się jak największa szczęściara na świecie. Przytula mnie, dając do zrozumienia, że to jak jest to nie nic takiego, że to coś więcej. Każdy najmniejszy gest, słowo staje się tak dziwnie ważne, i znaczy tak wiele, że próbuję zapamiętać każde z nich. Spisuję w pamięci najważniejsze momenty
|
|
 |
|
Moge pisac wiersze,listy ale czy to cos zmieni? Papier nie przyjmuje łez.
|
|
 |
|
Czasem zrozumieć to wszystko jest tak trudno I ciężko sobie wmówić, że życie jest próbą, że ktoś ułożył ten plan precyzyjnie / Eldo .
|
|
 |
|
pamiętam te bezsenne, mroźne, zimowe noce, kiedy bez celu siadałam w oknie z kubkiem mojej ulubionej, malinowej, ciepłej herbaty, podciągałam kolana pod brodę i ogrzewałam zmarznięte dłonie o kubek. patrzyłam jak zaczarowana w wirujące w powietrzu płatki śniegu, wszędzie było tak cudownie, biało. kochałam zimę. potrafiłam spędzić tak całą noc, nie zmrużając oka nawet na sekundę, rozmyślając nad tym dlaczego mnie zostawił, dlaczego odszedł bez słowa, rzucając na pożegnanie tylko oschłe 'nara'. każdej takiej nocy moje powieki były mokre, oddech przyśpieszał, a serce kołatało w nie równym tempie, te myśli mnie niszczyły. nienawidziłam takich nocy, nienawidziłam siebie. chciałam umrzeć. wtedy takie noce stanowiły dla mnie standard, zdarzały się często, bardzo często. nie potrafiłam radzić sobie ze świadomością, że On ma już inną, że układa z nią sobie życie od nowa, że jest szczęśliwy, że o mnie już nawet kurwa nie pamięta. /youmustbestronger.
|
|
 |
|
minął już prawie rok, a ja do tej pory nie potrafię pogodzić się z myślą, dlaczego Bóg zabrał mi właśnie Jego? dlaczego On? zawsze był dobrym człowiekiem, ciężko pracował, był kochany, uczciwy, troskliwy i mimo wszystko traktował mnie jak prawdziwą wnuczkę, bo zawszę chciałam mieć Dziadka. był dla mnie i nadal jest moim Dziadkiem. pamiętam jak mówił mi zawsze że co by się nie działo, mam Jego. pamiętam każdą wspólnie spędzoną chwilkę, każdy śmiech, łzy. kiedy tylko wspominam to wszystko, dzień w którym widziałam Go po raz ostatnio i moment w którym wieko Jego trumny zatrzasnęło się na wieki, momentalnie mam łzy w oczach. chyba nigdy nie pogodzę się z faktem, że Jego już nie ma. mam tylko cichą nadzieję, że jest mu tam o wiele lepiej niż tutaj, że jest tam szczęśliwy. /youmustbestronger.
|
|
|
|