głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika mleecyk

Jemu dziękuję za te wszystkie piękne chwile  te cudowne momenty  słowa  to wszystko co sprawiło  ze byłam najszczęśliwszą osobą na świecie. Tak jak pisał PIH  „To  co piękne   już minęło  to co złe   się skończyło  Życie zabiło tą miłość…” Nie jest łatwo zapomnieć  przestać kochać  skreślić to co było najważniejsze. Tym razem muszę pogodzić się z losem. Trzeba żyć dalej. Nasza historia się zakończyła i nie ma sensu się dłużej oszukiwać. To na zawsze koniec… „Nie są możliwe już happy end'y  Wszystko jest jasne  pierdol to  Biegnij.!”    cz 3

dont_ask_me dodano: 19 stycznia 2012

Jemu dziękuję za te wszystkie piękne chwile, te cudowne momenty, słowa, to wszystko co sprawiło, ze byłam najszczęśliwszą osobą na świecie. Tak jak pisał PIH „To, co piękne - już minęło, to co złe - się skończyło Życie zabiło tą miłość…” Nie jest łatwo zapomnieć, przestać kochać, skreślić to co było najważniejsze. Tym razem muszę pogodzić się z losem. Trzeba żyć dalej. Nasza historia się zakończyła i nie ma sensu się dłużej oszukiwać. To na zawsze koniec… „Nie są możliwe już happy end'y Wszystko jest jasne, pierdol to, Biegnij.!” / cz 3

Jest mi ciężko tak cholernie ciężko. Przez te wszystkie miesiące łudziłam się  że cos się zmieni. Miałam tą chorą nadzieje  że jeszcze jest szansa na to abyśmy mogli być razem. Teraz mam już pewną sytuację. Zdaje sobie sprawę z tego  że jest to definitywny koniec i nie ma już szansy na zmianę. Może tak miało być  może właśnie t było nam pisane  może tak właśnie będzie lepiej? Może… Wiem  że muszę się z tym pogodzić. Wielu rzeczy nadal nie rozumiem i już nie zrozumiem. Nie wiem po co pisał  ze chce to naprawić skoro potem wszystko zakończył… My  cóż zostaniemy znajomymi  którzy podczas przypadkowego spotkania przywitają się ze sobą  ale już nic więcej. Nie będziemy więcej pisać ze sobą  wysyłać sms’ów  spotykać się. Decyzja zapadła. Teraz wiem na 100  czego on tak naprawdę chce  wiem w końcu na czym stoję. Trudno jest zaakceptować tą bolesna prawdę  ale przecież sama twierdziłam  że najgorsza prawda jest lepsza od niepewności.   cz2

dont_ask_me dodano: 19 stycznia 2012

Jest mi ciężko tak cholernie ciężko. Przez te wszystkie miesiące łudziłam się, że cos się zmieni. Miałam tą chorą nadzieje, że jeszcze jest szansa na to abyśmy mogli być razem. Teraz mam już pewną sytuację. Zdaje sobie sprawę z tego, że jest to definitywny koniec i nie ma już szansy na zmianę. Może tak miało być, może właśnie t było nam pisane, może tak właśnie będzie lepiej? Może… Wiem, że muszę się z tym pogodzić. Wielu rzeczy nadal nie rozumiem i już nie zrozumiem. Nie wiem po co pisał, ze chce to naprawić skoro potem wszystko zakończył… My, cóż zostaniemy znajomymi, którzy podczas przypadkowego spotkania przywitają się ze sobą, ale już nic więcej. Nie będziemy więcej pisać ze sobą, wysyłać sms’ów, spotykać się. Decyzja zapadła. Teraz wiem na 100% czego on tak naprawdę chce, wiem w końcu na czym stoję. Trudno jest zaakceptować tą bolesna prawdę, ale przecież sama twierdziłam, że najgorsza prawda jest lepsza od niepewności. / cz2

Po tym wszystkim napisał. Moje serce eksplodowało.  Nie wierzyłam  że po ostatnich wydarzeniach pierwszy odezwie się do mnie. Zaczęliśmy rozmawiać. Po raz pierwszy pogadaliśmy naprawdę szczerze  mówiąc wszystko co myślimy. Przeprosiłam go za to co ostatnio powiedziałam. Napisałam  że to chyba przez to  że my już nie potrafimy rozmawiać ze sobą. Wtedy zapytał czy to wszystko da się jeszcze naprawić  czy da się zrobić cos by było tak jak kilka miesięcy temu. Powiedział  ze zależy mu na tym. Spytałam czy jest jeszcze sens… Chciałam wiedzieć czego on tak naprawdę chce. Przez chwilę milczał… Potem odpisał  że to wszystko nie jest dla niego takie łatwe i że angażując się w to zawali szkołę. Napisałam krótko  że w takim razie chyba ma już odpowiedź. Stwierdził  że chyba tak.  Doszliśmy do wniosku  że to już nie ma sensu. Nie ma sensu się dłużej oszukiwać i czekać na coś co nigdy nie nastąpi. Rozpłakałam się… Płakałam jak taka mała dziewczynka nie mogąc się uspokoić.   cz 1

dont_ask_me dodano: 19 stycznia 2012

Po tym wszystkim napisał. Moje serce eksplodowało. Nie wierzyłam, że po ostatnich wydarzeniach pierwszy odezwie się do mnie. Zaczęliśmy rozmawiać. Po raz pierwszy pogadaliśmy naprawdę szczerze, mówiąc wszystko co myślimy. Przeprosiłam go za to co ostatnio powiedziałam. Napisałam, że to chyba przez to, że my już nie potrafimy rozmawiać ze sobą. Wtedy zapytał czy to wszystko da się jeszcze naprawić, czy da się zrobić cos by było tak jak kilka miesięcy temu. Powiedział, ze zależy mu na tym. Spytałam czy jest jeszcze sens… Chciałam wiedzieć czego on tak naprawdę chce. Przez chwilę milczał… Potem odpisał, że to wszystko nie jest dla niego takie łatwe i że angażując się w to zawali szkołę. Napisałam krótko, że w takim razie chyba ma już odpowiedź. Stwierdził, że chyba tak. Doszliśmy do wniosku, że to już nie ma sensu. Nie ma sensu się dłużej oszukiwać i czekać na coś co nigdy nie nastąpi. Rozpłakałam się… Płakałam jak taka mała dziewczynka nie mogąc się uspokoić. / cz 1

Widziałam go. Uśmiechał się. Znów ujrzałam te jego piękne niebieskie oczy  ten boski łobuzerski uśmiech. Znowu Był blisko… Znowu mogłam poczuć jego obecność. Znów przez chwilę poczułam się jak dawniej. Zepsułam to  przegięłam mówiąc te wszystkie okropne rzeczy. Wstydzę się tego  ale w tamtej chwili nie mogłam się powstrzymać  to było silniejsze ode mnie. Może to miała być dla niego jakaś kara za to wszystko co mi zrobił? Sama nie wiem. Widziałam smutek w jego oczach  tych pięknych  kochanych oczkach.  Nie rozumiem tego… Czy my naprawdę nie możemy już normalnie rozmawiać tak jak z innymi? Czy to wszystko musi być tak cholernie popieprzone.? Czy po tym wszystkim co nas łączyło mamy po prostu udawać  ze się nie znamy? Jeśli nie możemy być razem to chociaż moglibyśmy chyba wymienić ze sobą tych kilka nie znaczących zdań…

dont_ask_me dodano: 19 stycznia 2012

Widziałam go. Uśmiechał się. Znów ujrzałam te jego piękne niebieskie oczy, ten boski łobuzerski uśmiech. Znowu Był blisko… Znowu mogłam poczuć jego obecność. Znów przez chwilę poczułam się jak dawniej. Zepsułam to, przegięłam mówiąc te wszystkie okropne rzeczy. Wstydzę się tego, ale w tamtej chwili nie mogłam się powstrzymać, to było silniejsze ode mnie. Może to miała być dla niego jakaś kara za to wszystko co mi zrobił? Sama nie wiem. Widziałam smutek w jego oczach, tych pięknych, kochanych oczkach. Nie rozumiem tego… Czy my naprawdę nie możemy już normalnie rozmawiać tak jak z innymi? Czy to wszystko musi być tak cholernie popieprzone.? Czy po tym wszystkim co nas łączyło mamy po prostu udawać, ze się nie znamy? Jeśli nie możemy być razem to chociaż moglibyśmy chyba wymienić ze sobą tych kilka nie znaczących zdań…

Wisz co? Gdy dowiedziałam się jaka jest twoja decyzja zrobiło mi się tak cholernie smutno  ale przyznam się  ze myślałam  że będzie dużo gorzej. Od dawna spodziewałam się  że w końcu to się stanie i chyba zdarzyłam się już z tym  pogodzić ...

dont_ask_me dodano: 19 stycznia 2012

Wisz co? Gdy dowiedziałam się jaka jest twoja decyzja zrobiło mi się tak cholernie smutno, ale przyznam się, ze myślałam, że będzie dużo gorzej. Od dawna spodziewałam się, że w końcu to się stanie i chyba zdarzyłam się już z tym "pogodzić"...

serio?  O teksty dont_ask_me dodał komentarz: serio? ;O do wpisu 18 stycznia 2012
no ja wiem wiem  widziaałam too :D ale na kompie mam zapisane Tałi  d teksty courageux dodał komentarz: no ja wiem wiem, widziaałam too :D ale na kompie mam zapisane Tałi ;d do wpisu 17 stycznia 2012
Nie ma nic lepszego  niż orgazm duszy  osiągnięty po nocnej rozmowie .

courageux dodano: 17 stycznia 2012

Nie ma nic lepszego, niż orgazm duszy, osiągnięty po nocnej rozmowie .

Nic nie ma.Dostałam smsa   nie zdobył się nawet na to by powiedzieć  odejdź  w cztery oczy. Wstrzymało mi oddech  coś w środku pękło  czuję  jak krew wylewa mi się z żył  jak wypływa oczami razem ze łzami. Wchodzę pod kołdrę  gaszę światło   wyłączam telefon  po prostu znikam. Chcę krzyczeć  ale nie mogę wypowiedzieć słowa  chcę płakać  ale nie mogę złapać tchu. Nie chcę wiedzieć  co będzie dalej nie chcę zapomnieć  nie chcę iść na przód  nie zapomnę o przeszłości. nie chcę nic czuć  myśleć  widzieć.

courageux dodano: 17 stycznia 2012

Nic nie ma.Dostałam smsa , nie zdobył się nawet na to by powiedzieć "odejdź" w cztery oczy. Wstrzymało mi oddech, coś w środku pękło, czuję, jak krew wylewa mi się z żył, jak wypływa oczami razem ze łzami. Wchodzę pod kołdrę, gaszę światło , wyłączam telefon, po prostu znikam. Chcę krzyczeć, ale nie mogę wypowiedzieć słowa, chcę płakać, ale nie mogę złapać tchu. Nie chcę wiedzieć, co będzie dalej,nie chcę zapomnieć, nie chcę iść na przód, nie zapomnę o przeszłości. nie chcę nic czuć, myśleć, widzieć.

podejdź bliżej tu i teraz chwyć mnie za rękę   niech będzie pięknie ogarnijmy ten bałagan   poczuj się bezpiecznie i pewnie   kochaj błagam   Tałi. ♥

courageux dodano: 17 stycznia 2012

podejdź bliżej tu i teraz chwyć mnie za rękę , niech będzie pięknie ogarnijmy ten bałagan , poczuj się bezpiecznie i pewnie - kochaj błagam / Tałi. ♥

lubię go  jestem z nim  choć jest trudny.

courageux dodano: 17 stycznia 2012

lubię go, jestem z nim, choć jest trudny.

I w końcu na czym tak naprawdę stoję. Już wiem  że to koniec. Wczoraj sam podjąłeś taka decyzję.

dont_ask_me dodano: 17 stycznia 2012

I w końcu na czym tak naprawdę stoję. Już wiem, że to koniec. Wczoraj sam podjąłeś taka decyzję.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć