głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika mitarashi

mandarynkowe rozczarowanie w mojej głowie

zielona_ dodano: 15 luty 2012

mandarynkowe rozczarowanie w mojej głowie

uwielbiam jak ktoś bawi się moimi włosami  zieloną herbatę z opuncją figową  truskawki z bitą śmietaną  facetów z zielonymi patrzałkami i lekkim zarostem  książki  naleśniki  długie pocałunki. z tym  że widzisz  od jakiegoś czasu ilość gości o podanym opisie  zawęża się do jednego   Ciebie  truskawki  herbata  naleśniki smakują dobrze wyłącznie przy Tobie  a wymarzone wieczory to te  kiedy zawijając sobie na palce moje włosy  cytujesz Zafóna  a potem w formie przypieczętowania stykasz swoje wargi z moimi.

definicjamiloscii dodano: 15 luty 2012

uwielbiam jak ktoś bawi się moimi włosami, zieloną herbatę z opuncją figową, truskawki z bitą śmietaną, facetów z zielonymi patrzałkami i lekkim zarostem, książki, naleśniki, długie pocałunki. z tym, że widzisz, od jakiegoś czasu ilość gości o podanym opisie, zawęża się do jednego - Ciebie, truskawki, herbata, naleśniki smakują dobrze wyłącznie przy Tobie, a wymarzone wieczory to te, kiedy zawijając sobie na palce moje włosy, cytujesz Zafóna, a potem w formie przypieczętowania stykasz swoje wargi z moimi.

pamiętasz tamten dzień  noc właściwie? zmartwienie stanowiła tylko pusta butelka po wódce  która była jedynym antidotum na uczucia. przez kilka godzin nic nas nie zabijało.

definicjamiloscii dodano: 15 luty 2012

pamiętasz tamten dzień, noc właściwie? zmartwienie stanowiła tylko pusta butelka po wódce, która była jedynym antidotum na uczucia. przez kilka godzin nic nas nie zabijało.

nie potrzebowała dużo czasu  by rozeznać się w sytuacji. wchodząc do mojego pokoju  rzuciła torbę na łóżko  a wyłapując wydobywającego się z głośników rocka  wypaliła tylko:   znów smutamy  mam rozumieć? zakatujesz się  dziewczyno.   zakrywając emocje w półuśmiechu z wyrzutami przyznałam przed sobą  że mimo podświadomych obietnic  nie tylko przywoływałam wspomnienia tymi utworami  ale co wieczór  znów otulałam się kocem i pozwalałam by łzy  kolejne łzy których był dziełem  skapywały do kubka z kawą.

definicjamiloscii dodano: 15 luty 2012

nie potrzebowała dużo czasu, by rozeznać się w sytuacji. wchodząc do mojego pokoju, rzuciła torbę na łóżko, a wyłapując wydobywającego się z głośników rocka, wypaliła tylko: - znów smutamy, mam rozumieć? zakatujesz się, dziewczyno. - zakrywając emocje w półuśmiechu z wyrzutami przyznałam przed sobą, że mimo podświadomych obietnic, nie tylko przywoływałam wspomnienia tymi utworami, ale co wieczór, znów otulałam się kocem i pozwalałam by łzy, kolejne łzy których był dziełem, skapywały do kubka z kawą.

począwszy od czytania ulubionej książki  po zrobienie naleśników z nutellą  wyjście ze znajomymi  obejrzenie dobrej komedii  aż po spanie czy godzinne szpikowanie się kawałkami Chady   nic nie było wystarczającym lekarstwem  by przestać chcieć Go.

definicjamiloscii dodano: 15 luty 2012

począwszy od czytania ulubionej książki, po zrobienie naleśników z nutellą, wyjście ze znajomymi, obejrzenie dobrej komedii, aż po spanie czy godzinne szpikowanie się kawałkami Chady - nic nie było wystarczającym lekarstwem, by przestać chcieć Go.

znajoma otworzyła drzwi kabiny i szybkim ruchem zamknęła zeszyt w którym wówczas uzupełniałam zadanie.   szuka Cię. nie wnikam  chce swoje klucze czy coś. czeka na korytarzu.   wypaliła na jednym wydechu.   niech przyjdzie tutaj.   burknęłam do Niej w odpowiedzi  na co skinęła głową i wyszła. nadaremnie zamknęłam drzwi  bo już po kilkunastu sekundach znów zostały otwarte.   dobra  oddaj.   sięgnęłam do plecaka  znalazłam pęk metalowych kluczyków i stając przed Nim  zaczęłam je kołysać na jednym palcu  przed Jego oczyma. nie zabrał ich. kładąc ręce na moich biodrach przycisnął mnie do ściany  równie intensywnie jak wargi do moich ust   jakby wciąż było jak dawniej  jakby nic nie wydarzyło się w międzyczasie  jakby nic się nie posypało. przepłakane noce  ból  niepewność  ciągłe martwienie się stanęły w głowie. naciskając jedną ręką na klamkę  drugą odepchnęłam Go od siebie.   idź  wystarczy.   jęknęłam  starając się zamaskować cierpienie palące na powrót od środka.   ja się nie poddam.

definicjamiloscii dodano: 15 luty 2012

znajoma otworzyła drzwi kabiny i szybkim ruchem zamknęła zeszyt w którym wówczas uzupełniałam zadanie. - szuka Cię. nie wnikam, chce swoje klucze czy coś. czeka na korytarzu. - wypaliła na jednym wydechu. - niech przyjdzie tutaj. - burknęłam do Niej w odpowiedzi, na co skinęła głową i wyszła. nadaremnie zamknęłam drzwi, bo już po kilkunastu sekundach znów zostały otwarte. - dobra, oddaj. - sięgnęłam do plecaka, znalazłam pęk metalowych kluczyków i stając przed Nim, zaczęłam je kołysać na jednym palcu, przed Jego oczyma. nie zabrał ich. kładąc ręce na moich biodrach przycisnął mnie do ściany, równie intensywnie jak wargi do moich ust - jakby wciąż było jak dawniej, jakby nic nie wydarzyło się w międzyczasie, jakby nic się nie posypało. przepłakane noce, ból, niepewność, ciągłe martwienie się stanęły w głowie. naciskając jedną ręką na klamkę, drugą odepchnęłam Go od siebie. - idź, wystarczy. - jęknęłam, starając się zamaskować cierpienie palące na powrót od środka. - ja się nie poddam.

  od kilku dni przestałam wychodzić z domu. rzadko kiedy podnoszę tyłek z łóżka. nie maluję się  w ogóle jakoś przestałam dbać o wygląd. w rozczochranych włosach i grubym  wełnianym swetrze od czasu do czasu wychodzę na balkon zapalić. łykam tylko mocną kawę i mało kiedy coś jem. znajomi nie mają już siły by wyciągać Mnie z tego bagna  a rodzice stwierdzili  że dają sobie spokój. zostałam sama  zupełnie sama. bo na Ciebie przecież nie mogę już liczyć. zresztą  jak zawsze może czasem przesadzam często się obrażam nie jestem tak czuła jakbyś chciał nie chodzę w szpilkach bo wolę trampki słucham piosenek w których co drugie słowo to przekleństwo. nie mam zamiaru się zmieniać jeśli to naprawdę miłość pokochałbyś mnie taką jaka jestem a jak nie to nie mamy o czym rozmawiać spierdalaj   fuckingsoul

karolusek dodano: 13 luty 2012

- od kilku dni przestałam wychodzić z domu. rzadko kiedy podnoszę tyłek z łóżka. nie maluję się, w ogóle jakoś przestałam dbać o wygląd. w rozczochranych włosach i grubym, wełnianym swetrze od czasu do czasu wychodzę na balkon zapalić. łykam tylko mocną kawę i mało kiedy coś jem. znajomi nie mają już siły by wyciągać Mnie z tego bagna, a rodzice stwierdzili, że dają sobie spokój. zostałam sama, zupełnie sama. bo na Ciebie przecież nie mogę już liczyć. zresztą, jak zawsze/może czasem przesadzam często się obrażam nie jestem tak czuła jakbyś chciał nie chodzę w szpilkach bo wolę trampki słucham piosenek w których co drugie słowo to przekleństwo. nie mam zamiaru się zmieniać jeśli to naprawdę miłość pokochałbyś mnie taką jaka jestem a jak nie to nie mamy o czym rozmawiać spierdalaj / fuckingsoul

źle jest wtedy  gdy wstając z łóżka wiesz  że popełniasz błąd.

karolusek dodano: 12 luty 2012

źle jest wtedy, gdy wstając z łóżka wiesz, że popełniasz błąd.

http:  sercenigdyniezapomina.blogspot.com   15 ROZDZIAŁ  ZGNIŁEJ DUSZY

definicjamiloscii dodano: 12 luty 2012

http://sercenigdyniezapomina.blogspot.com - 15 ROZDZIAŁ "ZGNIŁEJ DUSZY"

daje sobie spokój  mija tydzień  miesiąc  powoli wszystko wraca do rzeczywistości  a potem On się odzywa i od nowa jebie mi cały świat.   nie do kupienia

nie_do_kupienia dodano: 11 luty 2012

daje sobie spokój, mija tydzień, miesiąc, powoli wszystko wraca do rzeczywistości, a potem On się odzywa i od nowa jebie mi cały świat. / nie_do_kupienia

zawieszam na kolejny tydzień jakoś  za dużo spraw do ogarnięcia się nazbierało

definicjamiloscii dodano: 9 luty 2012

zawieszam na kolejny tydzień jakoś, za dużo spraw do ogarnięcia się nazbierało

Komentarze zablokowane Link
A teraz posłuchaj mnie dziewczyno. Walczysz zawsze do samego końca! Nie ma  że boli  albo że się wstydzisz. Wstań i powiedz  że jesteś zajebista i możesz sięgać po swoje marzenia z taką łatwością jaką widzisz na filmach. Właśnie taka jesteś. Nic Cię nie może zatrzymać  a każdy kto twierdzi inaczej jest tyko zmarnowanym człowiekiem nie walczącym już o swoje życie. Naprawdę za kilka lat zostaną tylko wspomnienia  a nie poczucie wstydu czy winy bo zrobiłaś coś spoza schematów społeczeństwa. Jesteś wojownikiem  jesteś marzycielem  jesteś człowiekiem który może wszystko. Musisz tylko chcieć.  esperer

nie_do_kupienia dodano: 7 luty 2012

A teraz posłuchaj mnie dziewczyno. Walczysz zawsze do samego końca! Nie ma, że boli, albo,że się wstydzisz. Wstań i powiedz, że jesteś zajebista i możesz sięgać po swoje marzenia z taką łatwością jaką widzisz na filmach. Właśnie taka jesteś. Nic Cię nie może zatrzymać, a każdy kto twierdzi inaczej jest tyko zmarnowanym człowiekiem nie walczącym już o swoje życie. Naprawdę za kilka lat zostaną tylko wspomnienia, a nie poczucie wstydu czy winy bo zrobiłaś coś spoza schematów społeczeństwa. Jesteś wojownikiem, jesteś marzycielem, jesteś człowiekiem,który może wszystko. Musisz tylko chcieć. /esperer
Autor cytatu: esperer

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć