 |
|
Twoje oczy lubią mnie i to mnie zgubi
|
|
 |
|
tylko ty i ja i tego miasta brudne palarnie
|
|
 |
|
wybacz mi, że nie ma we mnie nic prócz pustki
|
|
 |
|
życzę Ci tego co najlepsze i tym co najlepsze jestem ja
|
|
 |
|
W jednej sekundzie chce mi się płakać, w jednej chce mi się zabijać, w jednej chce mi się umrzeć
|
|
 |
|
W serpentynie głupstw nie zgubić się znów
|
|
 |
|
Anhedonia skutecznie nie dopuszcza szczęścia
choć próbuje, wygrzebać z głębi serca je
|
|
 |
|
kiedyś nie potrafiłem wam, tej prawdy głośno wykrzyczeć w pysk, jak to zrobiłem zostałem sam i serio, dziś nie żałuję nic
|
|
 |
|
słuchaj wewnętrznego głosu, jaki masz sposób na wyjście z chaosu
|
|
 |
|
z oczu lecą łzy a po mnie to spływa, różnie bywa, karma wraca, u mnie była
|
|
 |
|
piję kolejny dzień, Ciebie nie ma
|
|
|
|