 |
|
wierzchem swojej dłoni przejedź po moim policzku, poczuj twardy zarost, spójrz mi w oczy, jestem - przyjdź tu
|
|
 |
|
ja też mam przecież serce, którego często nie chcesz
|
|
 |
|
uśmiechasz się lekko, czujesz pulsujące skronie. ponownie toniesz, idziesz na dno, to koniec
|
|
 |
|
boli mnie serce, łeb pęka, weź mnie
|
|
 |
|
Oddaj choć moment, nie widzisz, że tonę?
|
|
 |
|
serce miałem jakby wszędzie naraz
|
|
 |
|
Bądź biegunem mojego pomylonego serca
Rakiem, który mózg jedząc pozwoli poczuć mózg
Bądź wodą tlenu dla spalonych płuc
|
|
 |
|
co by się nie działo, całą energie kierować na nią
|
|
 |
|
błagam zapomnij o tym co już mówiłem.
|
|
 |
|
znów uciec stąd, z Tobą w tytule
|
|
 |
|
powspominaj ostatni raz, wspólne chwile :) ..
|
|
 |
|
ździro, to nie była miłość, nie wiem co to było ale szybko się skończyło, wyro, to, to co nas łączyło, wypierdalaj, spieprzaj dziwko, nara było miło ;]
|
|
|
|