 |
|
od uczucia wazniejsza jego penga;>>
|
|
 |
|
czuć chemię, my kanapa i breaking bad
|
|
 |
|
nie, żebym miał jakiś uraz, kocham kobiecy wdzięk
|
|
 |
|
nie daj zrobić się w chuja śpiewał mi kiedyś Mes
|
|
 |
|
Pan o tym wie, panie psychiatro,
Ten świat mi się zdaje potworny,
Ja wiem w życiu to nie ma tak łatwo,
Nerwica w granicach normy.
|
|
 |
|
Ten strach wobec własnych marzeń
Samego siebie słabo znam
To ja? Czy jakiś ktoś tam
Nie umiem być sam
Nie umiem być sam
Ta cisza jest dla mnie za głośna
|
|
 |
|
to twój wybór czy tragedia cię tu wzmocni czy zabije, a jak byłeś słaby kurwa i zabiłeś się, to dobrze:))
|
|
 |
|
zostawimy list po sobie, że przeżywaliśmy piekło, bliscy będą płakać za nami, niech, kurwa, cierpią, nam na szyi z pętlą i tak to zwisa, już wszystko jedno
|
|
 |
|
mam pewność siebie dalej, słabym chcę łamać kości. słyszysz ten huk? to spadło ich poczucie wartości
|
|
 |
|
elo kurwa, trochę mnie tu nie było. paru typów dalej szczeka, paru pysk stuliło
|
|
 |
|
jak życie boli cię, nawdupcaj tabletek się, czy ci to pomoże? nie - lepiej strzel sobie w łeb
|
|
|
|