 |
|
Czasami ranisz kogoś, kogo kochasz najbardziej
i czasami
Trzymasz kogoś, kto Cię opuścił
|
|
 |
|
dziwięsię osobom, które boją się szalonych pomysłów, którzy nigdy nie napili się doutraty świadomości, którzy nie smakują życia całymi garściami. dziwię im się bonie wiedzą jak krótkie bywa te życie.bo nigdy nie możemy być pewni czy trafimydo nieba czy do piekła, więc używajmy życia, bo jutro może nas już tu nie być.
|
|
 |
|
czasempo prostu kogoś potrzebujesz.
kogoś,kto rozśmieszy cię gdy będziesz smutna.
kogoś,kto powie ci ‚jesteś piękna’.
kogoś,kto będzie z niecierpliwością na ciebie czekał.
kogoś,kto zadzwoni każdego wieczora.
kogoś,kto powie całkowicie szczerze ‚kocham cię’.
|
|
 |
|
[1] Gdy byłam małą dziewczynką mama kładła mnie do snu życząc mi by przyśniły się mi aniołki. Wiedziała,że tak bardzo jestem nimi zafascynowana.Zawsze smutno odpowiadałam jej,że pomimo upływu kolejnej nocy one nie odwiedziły mnie w moich snach.A ona taka pewna siebie mówiła,żebym zamknęła swoje na wpół przytomne oczka i pomyślała o nich i na pewno uda mi się je zobaczyć. Wyobrażałam sobie aniołki jako dwie krystalicznie czyste osóbki z pięknymi blond loczkami. W moich wizjach były jak cherubiny przedstawiane na obrazach. Chciałam w swoich dziecinnych pragnieniach pobawić się z nimi w przepięknym ogrodzie,który idealnie pasował jako ich dom. Zazdrościłam im,że są takie piękne i podziwiane. Byłam pulchna i bardzo często znosiłam drwiny innych dzieci. Dlatego tak marzyłam by aniołki się ze mną zaprzyjaźniły. Nie wiedziałam wtedy,że prawdziwy Anioł codziennie utula mnie do snu. I,że to twarz mojej mamy jest tą najpiękniejsza, najbliższą kanonowi piękna/hoyden
|
|
 |
|
[2] I,że to jej dłonie zawsze ochronią mnie przed całym złem tego świata. To jej ramiona chłonęły moje łzy po kolejnym ciężkim dniu w przedszkolu gdy ktoś mnie kopnął,popchnął albo wyzwał. Dziś jako dorosła kobieta mogę powiedzieć,że mama jest moją najlepszą przyjaciółką. Nie byłam zawsze dobrą córką. Tyle razy zraniłam ją swoim chłodem,podłym słowem.Odpychałam ją tak często,a ona jednak zawsze wracała. Ocierała mi łzy swoim kciukiem po porażkach i cieszyła się ze mną gdy odnosiłam sukcesy. Zawsze powtarzała mi,że ma piękną córkę i te kilka kilogramów nadwagi nie oznacza,że jestem brzydka.Nie pozwoliła mi nigdy tak o sobie myśleć. Wierzyłam jej jako dziecko,że poznam w końcu jakiegoś aniołka i,że kiedyś wyrosnę na piękną kobietę. Nie żałuję.Mówiła prawdę. Poznałam Anioła już w chwili gdy badałam wnętrze brzucha mojej mamy,gdy kopałam ją nie mogąc doczekać się zobaczenia jej. Gdy otworzyłam oczy ujrzałam piękność,dla której moje przyjście na świat było ogromnym szczęściem/hoyden
|
|
 |
|
[3] .Jej policzek umazany był krwią,czoło skąpane w kropelkach potu,ale była piękna. Najpiękniejsza na całej porodówce. Moja mamusia,która tyle miesięcy leżała przykuta do łóżka by ochronić ciąże,która była zagrożona. Nie kłamałaś z niczym Droga mamo.Dodatkowe kilogramy zniknęły jak za odjęciem czarodziejskiej różdżki.Dziś to ja będę trzymała Cię za rękę i z uporem oraz prawdziwą pewnością siebie powiem Ci,że wszystko będzie dobrze, że Twoje wyniki na pewno będą dobre. Nie bój się Kochana Mamo. Miałam wspaniałe dzieciństwo,a Ty będziesz miała równie piękną i spokojną starość. Musisz przeciez poznać swoje wnuki.Zawsze mówiłaś,że będziesz wspaniałą babcią.Ani przez chwilę w to nie wątpie bo jesteś fantastyczną matką. Idę Ci powiedzieć jak bardzo Cię Kocham Mamusiu/hoyden
|
|
 |
|
"i nawet kiedy płaczę to te łzy zamarzają,
bo w środku jestem zimna jak upadły anioł.
czasem myślę , że zdechłam i jestem w piekle,
śni mi się , że się wieszam - albo kurwa nie śpię.
mam bezsenne noce .. " / z ask Żakliny :)
|
|
 |
|
Daję ci wszystko
Daje całą mnie
|
|
 |
|
ogarnijcie to globalne ocieplenie,
bo potrzebuję lodu do wódki! ;)
|
|
 |
|
Kocham,
gdy Twoje oczy
bardziej się śmieją
niż Ty
|
|
|
|