 |
|
A gdyby Bóg odwiedził nas z wieczora, niechybnie poczęstowalibyśmy go kieliszkiem, bo to przecież dobry chłop, tylko nie wszystko w życiu mu wyszło.
|
|
 |
|
co z tego, że mam w oczach garść bólu ..?
słowa gdy nie dane jest nam ich usłyszeć ranią najdotkliwiej.
ale coztego .. ?
chciałabym powiedzieć, że mam to w dupie, trzasnąć drzwiami, uciec
albo głośno, brzydko przeklnąć. chociaż tyle.
|
|
 |
|
Ja tak naprawdę już nie wierzę w słowa.
|
|
 |
|
to nic wielkiego. po prostu się martwię.
|
|
 |
|
nie jestem do końca pewna jak oddychać kiedy cię tu nie ma.
|
|
 |
|
a tak pozatym, to coraz częściej się przekonuję, jaka jestem niedojrzała.
|
|
 |
|
dlaczego nie słodzisz mną porannej kawy?
|
|
 |
|
ja nie chcę wierzyć, ja chce mieć pewność.
|
|
 |
|
Mów mi po stokroć, to co mówisz teraz. Moja dusza się przy tym unosi.
|
|
 |
|
czuję, że gdybyś mnie teraz dotknął to rozpadłabym się na milion drobnych cząsteczek.
|
|
 |
|
nawet nie wiesz jaki cudowny jesteś.
|
|
 |
|
...a gdy butelka się kończy rozumiem jaka jestem żałosna.
|
|
|
|