 |
|
Nieważne, że z utęsknieniem czekam na Twojego przyjaciela, nieważne, kochaj mnie dalej, dawno nikt mnie nie kochał.
|
|
 |
|
ale kiedy wyszedłeś przez te drzwi, jakaś część mnie umarła.
|
|
 |
|
Najgorsze co się mogło ze mną jako z człowiekiem stać. Zabiłem w sobie nadzieję jak seryjny morderca i wypełniłem się pustką, w której nie ma już nic oprócz bałaganu przeszłości. Po prostu wstaję i kładę się z tym samym wyrazem twarzy i z tym samym kurwa na ustach. Na niczym mi nie zależy i tak po prostu wszystko mam w dupie./kallwik
|
|
 |
|
Jedna dłoń w drugiej. Moja gorąca, Twoja jak zawsze zimna. Dwie pary oczy, które wciąż szukają swojego widoku i cieszą się jak dzieci, gdy natrafiają na siebie. Dwie pary ust, które czekają tylko na wspólne drganie ze sobą. Skóra, która uwielbia dotyk drugiej o wiele bardziej niż najdroższe kremy. Uśmiechy, które wyszły jak tęcza po deszczu z naszych oczu. I przepiękne bezchmurne niebo w Twoich oczach. Cały świat pod naszymi stopami, a nad nami magia uczuć krąży jak pyłki w wiosenne dni. Wszystko jest tak idealne. Tak piękne. Zupełnie jak Ty. Nagle otwieram oczy. Wszędzie ciemno. Sprawdzam godzinę na telefonie. Jest trzecia w nocy i jedyne miejsce gdzie jesteś to tapeta na tym telefonie./kallwik
|
|
 |
|
Nikt nie lubi patrzeć jak ktoś zajmuje jego miejsce.
|
|
 |
|
Tylko Ciebie brakowało mi w tym smutnym i ponurym mieście.
|
|
 |
|
Chciałem tylko powiedzieć, że jesteś bardzo piękna. A piękne osoby nie wyglądają dobrze same. Ty też potrzebujesz pary. Bóg stworzył wszystko w parach. Na drzewach kiełkują na raz po dwa liście. Rzeka ma dwa brzegi. Mamy dwoje oczu, dwoje uszu, dwie ręce. Wszystko ma parę. Dlaczego ty miałabyś być sama?
|
|
 |
|
I to niezwykłe, że taki prowizoryczny dupek, zimny drań, który bawi się każdą napotkaną osobą - nagle się zakochuje. Pokazuje to prawdziwe wnętrze, które krył przez cały czas. Oddaje serce, duszę, siebie, a zamiast ranić - kocha.
|
|
 |
|
Mam dziwną barwę oczu, to przez zakochanie.
|
|
 |
|
Zrozum, chce być dla ciebie kimś więcej niż koleżanką. / j.
|
|
 |
|
Jego oczy? Nie wiem jakie były, miałam zbyt mało odwagi by topić się w ich zieleni. A może to strach. Może bałam się, że zrozumie co do niego czuje. / j.
|
|
|
|