 |
|
Mam już dość tego. - Czego.? - Tego, że nie widzisz jak bardzo Cię kocham. - Wzajemnie
|
|
 |
|
Co ty sobie myślisz , że ja nie wiem co to ból i cierpienie ?! To może zamienisz się ze mną rolami na jeden dzień cwaniaku ! ..
|
|
 |
|
Chciałam mieć proste życie i pokręcone włosy. Los jak zwykle wszystko pomieszał.
|
|
 |
|
Przyjaciel jest jak stanik , zawsze blisko serca i podtrzymuje kiedy trzeba . xD
|
|
 |
|
Ludzie żałują wykrzyczanych słów, ja żałuję tych niewypowiedzianych ...
|
|
 |
|
Potrafię rozwiązać problemy całego świata, tylko nie kurwa swoje.
|
|
 |
|
pierdole to egoistyczne życie, idę się ruchać ze szczęściem.
|
|
 |
|
-Obudz sie Skarbie-usłyszała cichy szept otulający jej nagą szyję.Uśmiechnęła się otwierając po woli oczy.Ujrzała twarz,z którą chciała przeżyć wszystkie chwile swego życia.Poczuła Jego wargi na swoich-już 9-szepnął między pocałunkiem na co ona poderwała sie z łóżka łapiąc pierwszą lepszą koszulę chłopaka nakłądając ją na nagie ciało-Musisz juz iść,zaraz wrócą rodzice-wiem-podszedł całując ją długo i namiętnie po czym wrzucił resztę swoich rzeczy do plecaka i ruszył w kierunku drzwi-Zatrzymaj ją.Uwielbiam Cię w niej-rzucił szybko wskazując na koszulę i wyszedł pozostawiając ją samą w pustym mieszkaniu.Usiadła na łóżku wwąchując się w zapach koszuli.Uśmiech nie znikał z jej twarzy.Zakochała się po raz pierwszy w życiu wierząc,że tak będzie już zawsze.Jednak jej miłość z każdą chwilą malała,każdy jego uśmeich nie wywoływał w niej szczęścia lecz smutek,a Jego dotyk nie koił jej bólu jak do tej pory.Nie kochała go.Pomyliła miłość z zauroczeniem wtedy,gdy on kochał coraz bardziej.|| pozorna
|
|
 |
|
Najbardziej nie lubię momentów, kiedy zaczynam doceniać człowieka, którego straciłam. Kiedy rozumiem ile dla mnie znaczył, a jedyne co mi pozostało to żyć ze świadomością, że nie mam szans na jego odzyskanie...
|
|
|
|