 |
|
W końcu się poddajesz. Nie walczysz, nie krzyczysz, nie płaczesz. Patrzysz obojętnym wzrokiem na to co Cię otacza i nie potrafisz już zrozumieć o co było to zamieszanie. Nie interesuję Cię już czy ktoś odejdzie albo czy może zranić. Zgadzasz się na wszystko. Umarłaś, sama przyznaj.
|
|
 |
|
jeśli ludzie niedojrzali mieliby się pobierać,to trzeba byłoby przygotować dla Nich specjalny tekst przysięgi małżeńskiej:"Ja - egoista,biorę Ciebie moja naiwna ofiaro za żonę.I ślubuję Ci,że w dobrej i złej doli będę się troszczył wyłącznie o siebie i że nie opuszczę Ciebie tak długo,jak długo będzie mi z Tobą wygodnie".
|
|
 |
|
Każdy ma imię. Nie każdy umie sprawić żeby ono coś znaczyło.
|
|
 |
|
upada twoje ja, gdy C2H6O we krwi jest coraz wiecej. upada gdy wstajesz
|
|
 |
|
czym są marzenia, gdy wczoraj tak bardzo chciałeś umrzeć? niczym i czymś od wczoraj
|
|
 |
|
armia w moich słuchawkach mi pomoże, zawsze pomaga
|
|
 |
|
kończy się wszystko co kochałeś. kochałeś tylko ''coś'' przecież
|
|
 |
|
tu ludzie nie zasługują na miłość. zrozum to w końcu
|
|
 |
|
Kiedyś godzinami siedzieliśmy przy rapie, teraz wolisz słuchać w łóżku jak ta suka sapie.
|
|
  |
|
Oddałeś mi serce, a ja jak zwykła suka, pozbawiona wszelkich ludzkich uczuć rozpułam je, niczym kuba rozpruwacz. / zbuntowanadamakotku
|
|
  |
|
Być tam gdzie moje serce i nadążyć za moim sumieniem to coś jak gonitwa kojota za strusiem pędziwiatrem. / zbuntwanadamakotku.
|
|
  |
|
Może nie dziś, nie jutro, może za rok lub dziesięć lat, ale kiedyś na pewno odnajdziemy siebie znów. / zbuntowanadamakotku.
|
|
|
|