 |
tu tracisz wiarę, nie chcesz głową w mur bić. wiem, że ją odzyskasz, też nie chciałam żyć.
|
|
 |
to przyjaźń? może lepiej o tym nie mówmy. te słowa chrzęszczą jak szkło pod podeszwą. trzeszczą, chuj z tym, jebać to zresztą.
|
|
 |
idę przez drzwi, nie używam klamki. przenikam przez ścianki, wchodzę w krew i w tkanki. myślisz, że to blef? wszystko szczelnie zamknij.
|
|
 |
zapominasz czym są spokojnie sny, a na samym końcu próbujesz zabić wstyd.
|
|
 |
przymruż oczy, może to poprawi ostrość. i potem spójrz w lustro, popatrz co z ciebie wyrosło.
|
|
 |
najgorszą rzeczą zaraz przed tym, jak będzie lepiej, jest to, że stoimy na czele urwiska i w czasie powolnego opadania uświadamiamy sobie, że będziemy lepszymi, gdy uderzymy o ziemię.
|
|
 |
widzę, że świat już prawie runął, i co? i mam kurwa dobry humor.
|
|
 |
gdy mają problem przeżywają to różnie: oni piją wódkę, one płaczą w poduszkę.
|
|
 |
pozwól, że odpłynę. a ty znikniesz razem z dymem.
|
|
 |
nikt nam nie daje nadziei a więc ty i ja, musimy to zmienić. weź sobie sam, co do ciebie należy - weź tyle, żeby przeżyć i uwierzyć.
|
|
 |
nie jestem gwiazdą ale mów mi "słońce". nie jestem gwiazdą, ale mam ten promień.
|
|
 |
i nie pytaj mnie, czemu nie chcę wejść w tą branżę. boję się, że Reni Jusis kiedyś mnie znajdzie i przyciągnie mnie jak magnes.
|
|
|
|