 |
|
a do ciebie skarbie jedno, gdybym mógł cię przekonać.. może gdybym cofnął czas, zechciałaś byś mnie pokochać..
|
|
 |
|
jestem czubkiem, który pragnie tego co tak dawno zaznał ~ nie utopić się w promilach, lecz zatopić się w pierwiastkach..
|
|
 |
|
A Ja dziś Ciebie chcę słodka De najsłodsza w Mieście, W każdym jednym calu Twego ciała - kocham Bestie. Ty czekałaś na tę kwestię kilka lat - o to jestem Autor tekstu o dziewczynie, której oddałem swe serce..
|
|
 |
|
ile masz cech, ile imion masz tego nie wiem. mam nadzieje, że znajdę cię niedaleko tam i uwierzę, i uwierzę bezgranicznie tak, że już ciebie mam, bezgranicznie tak..
|
|
 |
|
będąc czuły na swą krzywdę wiem że sam dziś stąd nie wyjdę . nie próbuj mnie na przyjaźń brać, pod chuj - to strasznie lipne..
|
|
 |
|
piszę do ciebie list, że tak na prawdę tobą gardzę, podkreślam sarkazmem, że ujrzałem w tobie gwiazdę. a ty zgarniesz to ze stołu, potem wszystkie ślady zatrzesz i na temat mego życia stawisz mi kazanie ważne.
|
|
 |
|
dziś wyjdziesz ze mną, bo dziś mi wszystko jedno ~ wiem to na pewno, ta noc - od życia wpierdol. dziś wyjdziesz ze mną i nie spytasz o kierunek, tej nocnej wyprawy zabić strach, samotność, smutek..
|
|
 |
|
przebacz, nie jestem idealny, ale chociaż zabiorę Cię z sobą i nigdy nie zostawię.
|
|
 |
|
pokaże Tobie okno, chociaż światła w nim nie ma, bo jestem teraz z Tobą, nasza prawda jak pegaz.
|
|
 |
|
jego mieszkanie pachniało cynamonem.. tytoniem z fajki, miał ze sobą książkę i wiarę w świat tak mocną, że nie mogłem jej złamać. i tak siedzieliśmy - noc, człowiek i ja.
|
|
 |
|
dyskretny chłód, w szklance lód, restauracje. w życiu zrób spację, pojedźmy na kolację.
|
|
 |
|
czemu walczę, by żyć, jeśli żyję tylko by walczyć.
|
|
|
|