 |
|
Gubię się, a wszyscy mają do mnie o to pretensję.
A przecież sama idę.
|
|
 |
|
Każdy z nas kogoś kocha, widać to po oczach.
|
|
 |
|
szczęścia na bazie czyjejś porażki nie buduję
|
|
 |
|
nienawidzę patrzeć na Niego jak jest smutny, ale uwielbiam widzieć, jak ten smutek zamienia się w uśmiech po tym, jak Go przytulę. [691]
|
|
 |
|
tak wielu rzeczy się boję. tego, że ktoś mnie zrani, że do końca życia będę sama. że nikt mnie nie pokocha, a ja nie będę w stanie pokochać kogoś. tego, że kiedyś zupełnie zamknę się w sobie i nie będę zdolna do kontaktów międzyludzkich. boję się śmierci, tak, często o tym myślę. boję się śmierci moich bliskich, przecież ja sobie bez nich nie poradzę. boję się swojej śmierci. boję się przyszłości. boję się tego, że moi rodzice za szybko umrą i nie zdążę pokazać im, jak bardzo ich kocham, nie zdążę zrobić czegoś, z czego byli by dumni. wielu rzeczy się boję. ale Ty i tak uważasz mnie za nastolatkę, która myśli tylko o sobie, ma wyjebane na wszystko i jest rozpieszczoną księżniczką. [691]
|
|
 |
|
tak bardzo chciałam, by jeszcze został. przez minutę. żebym mogła ostatni raz spojrzeć w jego oczy, złapać za rękę, ostatni raz poczuć ciepło Jego ciała. [691]
|
|
 |
|
nie chcę widzieć, nie chcę czuć. czy to koniec już?
|
|
 |
|
a wiesz, że dajesz mi siłe by przetrwać najgorsze chwile dla mnie ? wiesz, że nadajesz sens temu żebym przeżyła te najgorsze chwile, tylko po to żeby zaraz usłyszeć Twój głos, albo Cię zobaczyć ? a wiesz, że to mi daje siłę, by przeżyć to co najgorsze? a wiesz, że jesteś moją siłą i nadzieją ? a przede wszystkim przyszłością moją ? wiesz o tym ? teraz już wiesz. /emilsoon
|
|
 |
|
wracam ze szkoły do domu. patrze na te ulice, ulice którymi chodziłam niegdyś nawet kilkadziesiąt razy dziennie. kiedy wracałam z kumplami z boiska, bądź sama od przyjaciółki rozmyślając nad sensem tego wszystkiego. każdy dzień był inny, i miał w sobie coś wyjątkowego co sprawiało, że Kochałam to miasto. teraz jest inaczej. mam sentyment, ale nie mogę żyć na tych ulicach w tym mieście, nie potrafię. /emilsoon
|
|
 |
|
bywają dni, gdy boli mnie każdy oddech w tym mieście. to dni w których żyję przeszłością. to te momenty, gdy boli mnie widok szarych bloków, zapach osiedla, i głos przejeżdzających aut. nie potrafię spojrzeć w stronę pewnego parku, który na zawsze zostanie w mojej pamięci. nie umiem iść wtedy chodnikiem - każdy krok jest porównywalny do bólu łamanej kości. są dni, gdy nie daję rady tu być. są dni, gdy chcę ucieć - na zawsze... / veriolla
|
|
 |
|
mój ulubiony zapach to Jego ciała, moje ulubione perfumy- Jego perfumy, moje ulubione oczy- Jego, mój ulubiony uśmiech - Jego. moje ulubione wspomnienia - z Nim. moja nadzieja - On, moje bezpieczeństwo - On, moje ulubione ubranie - Jego ramiona, moje ulubione ukojenie - Jego usta,mój ulubiony dźwięk - Jego głos, mój ulubiony miś - On, moja najlepsza przyszłość - jest w Nim./emilsoon
|
|
 |
|
mimo zjebanego humoru, mimo złych dni, mimo ciężkiego dnia po praktykach, wiem, że jest takie miejsce, gdzie jest On. wiem, że gdy tam będę, zapomnę o tym wszystkim, wiem że wtedy będzie mi najlepiej./emilsoon
|
|
|
|