 |
|
'' W górę wódka , dzisiaj balujemy tak jakby nie miało być jutra... '' / Słoń.
|
|
 |
|
cd. On jako jeden z dwóch nie pijących.
Bez żadnych pytań, z szkowaną miną , wsiadł czym prędzej do samochodu.
Byliśmy na miejscu w przeciągu godziny. Zapłakana wbiegłam do szpitala.
Nienawidze tego miejsca. Podbiegłam do pielęgniarki pytając gdzie on jest.
Kobieta kazała mi się uspokoic, kiedy ja zaczęłam jeszcze bardziej wrzeczec.
Wkońcu powiedziała mi gdzie jest. Nie czekałam na winde, więc wbiegłam po schodach.
Kumpel cały czas był tuż za mną. Dotarłam. Zobaczyłam go. Siedziała przy nim
moja przyjaciółka, która mnie o wszystkim powiadomiła. Podbiegła do mnie przepraszając, za to
że zniszczyła mi wieczór. Wtedy zalana łzami wyszeptałam, ze nikt nie powstrzymałoby mnie
przed dotarciem tutaj. Zdązyła wyszeptac ' kocham Cie i naprawde potrzebuje ' Gdy nagle on otworzył
oczy i wydusił załamującym się głosem ' wybaczcie mi, prosze ' rzuciłyśmy sie na niego
wrzeszcząc jak bardzo go kochamy i nienawidzimy za razem. / eej_pokochaj_
|
|
 |
|
` Wypad do małego miasteczka do kuzyna i jego kumpli. Pada hasło ' melanż siostra '
Dwie godziny i jestem gotowa by podbić parkiet. Całą wkipą dojechaiśmy na miejsce.
Uśmiech na twarzy. Szklanka w dłoni. Wymiana śliny z nieznajomym typem,
któremu i tak nie dam nr telefonu. Drinki, blanty w towarzystwie, które kocham -
nic więcej, do szczęścia nie jest mi potrzebne. Nagle dzwoni przyjaciółka,
miała przeraźliwie roztrzęśiony głos, wyszeptała ' potrzebuje Cie '
Krzycząc, zdziwiona pytałam' co się dzieje i gdzie jest' wtedy zaczęła tumaczyc :
' my, kłótnia, on - procenty, samochód, śliska nawieżchnia, drzewo, szpital. '
Telefon wypadł z ręki. Wybiegłam z pomieszczenia, wrzeszcząc w niebo błosy.
Kumpel wybigł za mną, złapał za ramiona, wrzeszcząc pytał co jest grane.
Patrząc na jego usta nic do mnie nie docierało.
Myślami byłam tyko przy nim.
Wydusiłam z siebie ' Jedziemy do szpilata, w tej chwili kurwa ! '
|
|
 |
|
Backspace. Kolejny raz udaremnił mi napisanie do Ciebie . Przeklęty klawisz na klawiaturze.
|
|
 |
|
Tego kwiatu jest pół światu" - a 3/4 chuja warte..
|
|
 |
|
A dziś ? Dziś już nawet nie napisałabym ci na naszej klasie ' Najlepszego' w dniu twoich urodzin
|
|
 |
|
Znasz mnie już wystarczająco długo by wiedzieć że moja osoba dość często oznacza problemy :]
|
|
 |
|
Wybacz , taka już jestem że mam sentyment do skurwysyństwa
|
|
 |
|
Nigdy nie ogarnę jak to jest że potrafisz mnie tak cholernie wkurwiać i pociągać zarazem , że uzależniłeś mnie od siebie w tak krótkim czasie , że przy tobie jest mi tak kurewsko dobrze Idioto.
|
|
 |
|
mówisz , że to jebany margines społeczny - bo ćpają, piją , rozwalają przystanki, napierdalają się na środku drogi, wyrywają ławki , malują po murach, chodzą w kapturach na głowach i odpierdala im szajba ? chuj mnie to boli - ja kocham tych zdemoralizowanych ludzi, i zabiłabym za te mordy.
|
|
 |
|
Teoretycznie nie tęsknie, o praktyce nie mówmy.
|
|
 |
|
A pamietasz to kiedy skakałeś na pasach tylko na białe pasy ? albo jak na chodniuku przeskakiwałeś o dwie kostki do przodu, tak by nie stanąć na tą najbliżej ? albo jak skakałeś przez kałuże, tak by się nie wyłożyc ? Tak, to były piękne czasy . A teraz jedyne co robisz, to robisz wszystko tak, jak robią to inni by nie nazwali cię idiotą .
|
|
|
|