 |
|
Tęsknię - to pewne, ale nie wiem czy za Tobą, czy za tym co było między nami...
|
|
 |
|
lubię takie marne dziunie jak Ty,złotko. mierzysz mnie z góry na dół - jakbyś chciała kupić mi sukienkę. dopierdalasz głupimi minami, krzywiąc się - już i tak zostało Ci to na stałe. przechodząc patrzysz na mnie z pogardą, myśląc, że sprowokujesz mnie do jakiegokolwiek ruchu w Twoją stronę. sorry, źle obrana taktyka - ja gówna nie tykam, bo śmierdzi. / veriolla
|
|
 |
|
I znów sama staję sobie na drodze do własnych marzeń.
|
|
 |
|
Może i mogłabym przestać Cię kochać, ale ja wcale tego nie chcę. To sprawia ból, wiem - ale jeśli moja miłość do Ciebie czyni mnie masochistką, chcę się w tym zatracić na zawsze. Bo może gdybym z Ciebie zrezygnowała, poddała się w końcu przestałabym odczuwać Twojego braku i może budziłabym się wyspana a moja poduszka byłaby sucha i może nawet tusz do rzęs starczyłby mi na dłużej, ale co z tego, skoro nie czułabym tego co teraz - patrząc w Twoje oczy? Byłabym zupełnie pusta... Żadne spojrzenie, głos, dotyk ani zapach nie wywoływałby we emocji: nie takich. Budziłabym się - bez żadnej nadziei - bez sensu. Wychodząc z domu nie liczyłabym, że Cię spotkam... Słysząc dźwięk wiadomości nie myślałabym o tym - czy to od Ciebie.. i nawet na dźwięk telefonu nie liczyłabym na to, że to Wy. Może byłoby prościej - ale co by mi zostało?.
|
|
 |
|
- Proszę Księdza, ale to jest trudne, jak cholera. - Jak trudne? - Trudne jak diabli. [ yezoo ]
|
|
 |
|
pytam celowo jak pokonać innych, walcząc ze sobą.
|
|
 |
|
zamiast delikatnych, słodkich pocałunków chcę tych z podgryzaniem warg i strużką krwi spływającą niechybnie po brodzie. Twoja dłoń ma pasować do mojej, jak nóż wbijany z perfekcją między żebra, kaleczący wewnętrzne narządy. zamiast czekoladkami czy różą, witaj mnie biorąc agresywnie na ręce. przyciskaj mnie bezpruderyjnie do ściany, całą siłą zaciskając dłonie na moich ramionach. ma boleć. nazajutrz mają pojawić się sine odciski po Twoich palcach. gdy będziesz zasypiał przy moim boku z pewnością, iż rano również będę obok, zabiorę swoje rzeczy i wyjdę. jeśli wspomnisz o miłości - ucieknę.
|
|
 |
|
w nocy patrzyłam w gwiazdy i zastanawiałam się czy on wie, że mnie traci
|
|
 |
|
Nie pamiętam już jak to było Cię nie kochać.
|
|
 |
|
Udowodnię Ci, że potrafię, mogę i chcę.
|
|
|
|