 |
|
On nigdy nie dowie się, że dzień po rozstaniu całowałam innego. Nigdy nie dowie się, że nie przepłakałam ani jednej nocy z jego powodu. Nikt mu nie powie, że po zakończeniu jednej miłości nie bałam się drugiej. On myśli, że byłam słaba, a chyba nigdy nie byłam silniejsza jak własnie wtedy, kiedy mnie zostawił. Podciął jedne skrzydła, by na ich miejscu wyrosły nowe./esperer
|
|
 |
|
I patrzę na te wszystkie osoby i wiem, że kiedyś byłam z nimi blisko, ale to tak odległe, że przestało boleć./esperer
|
|
 |
|
-A co jeśli Czerwony Kapturek kochał Wilka. ?
-to jest wielce prawdopodobne…
-więc?
-… chory z miłości ,obsesyjnie kochając Czerwonego Kapturka wolał ją zjeść,
by nikt więcej nie mógł jej pokochać.
|
|
 |
|
ll never be the same if we ever meet agaian.
|
|
 |
|
Love is hope. Hope is faith. Faith is trust. Trust love.
|
|
 |
|
Koniuszkiem języka przesunęłam po łuku jego dolnej wargi,była idealnie gładka.
|
|
 |
|
nie nazwałabym tego odwagą raczej głupotą/ohland
|
|
 |
|
Chcę być Twoim małym planem na przyszłość. Drobną kobietą, którą wielbiłbyś nad życie. Oczkiem w głowie, któremu zawsze zapewniałbyś bezpieczeństwo. Głodnym człowiekiem, któremu co chwilę musiałbyś przynosić jedzenie. Czasem wściekłą osobą, którą potrząsnąłbyś mocno za ramiona i szepnął ‚wyluzuj, i tak Cię kocham’.”
|
|
 |
|
Trwam z nim nadal, walczę; troche ze sobą, troche z innymi ludźmi, trochę z Nim. Walczę, o swego rodzaju szcześćie. Nie o byle jakie, nie z kimkolwiem, ale z Nim. Kurcze , na prawdę pierwszy raz jestem w stanie się dla kogoś poświęcić, pierwszy raz znoszę wszystkie czyjeś przegięcia, pierwszy raz zależy mi w jakiś niewyjaśniony sposób, To mój najdłuższy dotychczasowy związek, najbardziej burzliwy, zdecydowanie najbardziej namiętny , w pełni spełniony, i jednocześnie nie spełniony wcale.
|
|
 |
|
Może to dziwne, owszem, to bardzo dziwne i niezrozumiałe. Ale jesteśmy razem nadal. Tworzymy ten trochę komiczny związek, znosimy się, denerwujemy wzajemnie, ale jednak się znosimy. I odczuwamy tęsknotę i odczuwamy swój brak , i pragniemy siebie i nie potrafimy powiedzieć sobie koniec, i ja nie potrafię powiedzieć kocham, i chyba oboje sobie nie ufamy, i oboje jesteśmy przesadnie zazdrośni, i przesadzamy, za często przesadzamy, robimy wielkie rzeczy z rzeczy małych, z rzeczy błahych tworzymy ogromne problemy, żeby potem sobie z nimi radzić, trochę wspólnie, trochę osobno. Wspieramy się, a czasem podcinamy sobie skrzydła, niszczymy sobie plany, psujemy wzajemnie humory, ale też potrafimy je sobie poprawić, i cieszymy się ze swojej obecności, a czasem się nią dławimy. Bywa, że mam Cię dość , ale po tygodniu zdaje sobie sprawę, że jednak jesteś mój i coś dla mnie znaczysz i nie chcę odchodzić, mimo, że ciągle ranisz, mimo, że to najtrudniejszy związek w jakim byłam.
|
|
 |
|
Jestem zła , jestem poirytowana, wkurzasz mnie, a mimo to jedyną rzeczą której teraz pragnę to przytulić Cię, nic więcej nie potrzbeuję.
|
|
 |
|
"przez chwile wszystko wydawało się prostsze niż było"
|
|
|
|