 |
|
"Ze smutkiem trzeba tak walczyć, jak z chorobą. Nie dopuścić, żeby się stał chronicznym stanem, nałogiem myśli i uczuć. Trzeba mu przeciwstawić cele i dążenia, które pozostały żywe, trzeba przeciwstawić obowiązek względem ludzi - ludzi bliskich i Tobie oddanych. Rozumiesz? Jest w Tobie więcej sił, niż Ci się teraz zdaje."
|
|
 |
|
Trochę się zdenerwowałam, a trochę mi się zrobiło smutno. Zawsze mi jest smutno, kiedy się przekonuję, że oceniłam
kogoś za wysoko.
|
|
 |
|
Najboleśniejszą prawdą jest odkryć kłamstwo.
|
|
 |
|
Proszę mnie wygłaskać, wyściskać i wyturlać, bo mi smutno.
|
|
 |
|
nie zostawię Cię.
— uwierzysz?
|
|
 |
|
Nie sądziłam, że to będzie takie trudne. Wczoraj patrzyłam na to w zupełnie inny sposób, przez pryzmat wściekłości która mnie przepełniała, myślałam, że dam radę, że wytrzymam, że nie dam nic po sobie poznać, a tymczasem nie mogę się pozbierać, nie mogę opanować łez, nie mogę przestać o Nim myśleć, nie mogę odpędzić od siebie chęci przytulenia Go , tak bardzo bym tego chciała, niczego bardziej nie pragnę, nie dam sobie rady, czuję jakby mi go zabrano na zawsze, przecież to dopiero dzień, a ja nie mogę normalnie funkcjonować, nie mogę wypełnić pustki w moim życiu, nie przechodziłam czegoś takiego od tak dawna, że nawet nie pamiętam kiedy to było, nie wytrzymam bez Niego tych kolejnych dni, złamię się nie dam rady.
|
|
 |
|
To będą bardzo długie i ciężkie cztery dni bez Ciebie . Ciężkie, ale potrzebne . Mimo wszystko .
|
|
 |
|
Powinieneś tutaj być. Siedzieć przy mnie. Powinniśmy się ze sobą bawić, albo pić herbatę, oglądać film, albo wkurwiać siebie nawzajem, wszystko jedno, ale powinieneś być. Tymczasem jesteś gdzieś tam, z kimś, robisz coś o czym nie mam pojęcia, a ja siedzę tu w twojej bluzie, zupełnie sama i nie mogę się pozbierać, ten żal jest tak głęboki, serce tak cholernie boli.
|
|
 |
|
Powinieneś tutaj być. Siedzieć przy mnie. Powinniśmy się ze sobą bawić, albo pić herbatę, oglądać film, albo wkurwiać siebie nawzajem, wszystko jedno, ale powinieneś być. Tymczasem jesteś gdzieś tam, z kimś, robisz coś o czym nie mam pojęcia, a ja siedzę tu w twojej bluzie, zupełnie sama i nie mogę się pozbierać, ten żal jest tak głęboki, serce tak cholernie boli.
|
|
 |
|
Ah jak cholernie bolą takie noce. Oj, jak bardzo. Kiedy każde wspomnienie wywołuje łzy.
|
|
 |
|
(...)nie ma słów, by wyrazić, jak można się na kimś zawieść, jak bardzo zbłądzić mając przy tym szeroko otwarte oczy. nie ma nikogo i niczego, co mogłoby być tak dobre, by to wyrazić. / niechcechciec
|
|
 |
|
No cóż, znowu mnie zawiodłeś. Chyba powinnam się do tego przyzwyczaić, ale nie. Do tego nie da się tak po prostu przyzwyczaić. Mogłam się tego spodziewać? Powinnam Ci przecież nie ufać. Ale zrobiłam to. Zaufałam. W imię tej pieprzonej miłości. Pod naciskiem tego głębokiego uczucia. Cały czas daje się ranić.
|
|
|
|