 |
|
- Śpisz?
- Nie...
- To może seks?
|
|
 |
|
dzięki tobie nastał mrok, kojąca cisza, która kiedyś była dla mnie opętaniem stała się niesamowitym bólem. ciało, które było łaskotane twoimi ustami, zaczęło się postarzać, praktycznie nie czuje pulsu, stoję nad grobem. dlaczego dusza ze mnie uszła, wciąż proszę los, by wszystko wróciło do normalności. normalności, która była zatraceniem, każda sekunda wydawała się dłuższa, nie czułam się zwłokami, jak w tej chwili, tkwiło we mnie życie, zabrałeś mi z niego radość, cała energia wypłynęła, nie mam już sił na nic, umieram. / zm_
|
|
 |
|
kiedyś M jak miś, dziś M jak monopolowy. / zm_
|
|
 |
|
Zachłysnęłam się bólem jednocześnie przestając oddychać. / zakreconaanamaxa
|
|
 |
|
- Minęło pół roku, a Ty wciąż zapluwasz się herbatą gdy go widzisz.
- Czas jest przeciwko mnie.
|
|
 |
|
Skoncentrowana, aby nie pokazać bólu. Śmiała się tylko twarzą.
Powtarzała śmiech po innych. Było to widać, czasami się spóźniała.
|
|
 |
|
Oprócz pragnienia odczuwała tylko to jedno: tęsknotę. Ani zimna, ani ciepła, ani głodu. Tylko tęsknotę i pragnienie.
|
|
 |
|
Podejmuję się tego ryzyka, bo nie mam nic do stracenia.
|
|
 |
|
Zawahał się - ale nie tak, jak zwykły człowiek. Nie jak chłopak, który nie wie, czy ma pocałować dziewczynę, i bada, jak ona zareaguje na jego zachowanie, żeby wiedzieć, czy nie zostanie odrzucony. Albo jak chłopak, który świadomie przedłuża moment oczekiwania wiedząc, że ta słodka chwila potrafi być czasem bardziej ekscytująca niż sam pocałunek.
|
|
 |
|
Nie przejmuj się za bardzo, gdy mówię, że cię nienawidzę.
To nie ty jesteś moim wrogiem, lecz twoja miażdżąca przewaga!
|
|
|
|