 |
|
sometimes I wonder what’s holding me back from running this race at a steady pace. I start out fast go clingin’ to my past and suddenly I’m sitting in last. / czasami zastanawiam się co trzyma mnie z tyłu od biegnięcia w tym wyścigu ze stałą prędkością, zaczęłam szybko, trzymając się mojej przeszłości i nagle jestem na ostatniej pozycji. | let it go :* .
|
|
 |
|
To dziwne, że wszystko zaczęło się tak banalnie, bo w tak zwyczajny sposób i przez największy przypadek trafiliśmy na siebie, a nieoczekiwanie banał przerodził się w miłość. Żadne z nas nie myślało o związkach czy o jakimkolwiek o uczuciu, chcieliśmy tylko na chwile oderwać się od problemów, a tak nagle wpadliśmy sobie w ramiona. Oboje trafiliśmy do tego miejsca przez czysty zbieg okoliczności i oboje nie sądziliśmy, że jedno spojrzenie w oczy może przerodzić się w coś więcej. Jednak gdy to spojrzenie jest spojrzeniem osób sobie przeznaczonych nie potrzebujesz niczego więcej aby wiedzieć, że znalazłaś to czego tak długo szukałaś. Teraz wiem, że miłość nie potrzebuje fanfarów, tuzina kwiatów i oprawy jak z filmów. Jeżeli masz kogoś pokochać to niezależnie od miejsca, w którym się spotkacie - pokochasz go. Miłość wiąże się z magią, nie ważne w jaki sposób wszystko się zaczęło. Miłość jest wyjątkowa, rządzi się swoimi prawami i pamiętaj, nigdy nie wiesz kiedy może Cię zaskoczyć./ napisana
|
|
 |
|
Ludzie czekają. Na autobus, gwiazdkę z nieba, dwudzieste trzecie urodziny, na ślub, narodziny dziecka, na ulubiony serial, comiesięczną wypłatę, w kolejce, na przyjazd kogoś ważnego, imieniny, na mieszkanie. Ja czekam na Ciebie. ♥
|
|
 |
|
Niektórzy żyją dla majątku. Niektórzy żyją tylko dla sławy. Niektórzy żyją dla władzy. Niektórzy żyją tylko po to, aby grać. Niektórzy myślą, że fizyczne przedmioty wyznaczają, co jest wewnątrz (...) . Niektórzy chcą diamentowych pierścionków. Niektórzy po prostu chcą wszystkiego. Ale wszystko nie znaczy nic, jeśli nie mam ciebie, jeśli nie mam ciebie przy sobie... Nic na tym całym szerokim świecie nie ma znaczenia, jeśli nie mam ciebie przy sobie. | ; (
|
|
 |
|
Chciałabym żeby wrócił. Żeby powiedział, że nawet jeśli teraz jest chujowo to tylko po to, żebyśmy potem mogli się mocniej kochać i doceniać to co prawie straciliśmy. Chciałabym, żeby to jego "na zawsze" jednak coś znaczyło. Chciałabym, naprawdę./esperer
|
|
 |
|
I nagle zrozumiałam, dlaczego żaden z tych wszystkich poprzednich chłopaków nie był odpowiedni. Po prostu miejsce przy moim boku było zarezerwowane dla Ciebie. / napisana
|
|
 |
|
'Niech gasną dni, szepty drżą, a Ty prowadź mnie, milcząc rozpal sny, tak bardzo chcę w myślach twych, już być. czuć oddech Twój, chwytać każdy zmysł. teraz wiem, tak już jest, jesteś częścią mnie, każdym dniem, każdą z chwil. jesteś częścią mnie. niech mija czas mów mi, że zawsze tylko Ty'.
|
|
 |
|
Ja chyba po prostu zawsze miałam skłonność do wybierania tych facetów, którzy nie do końca na mnie zasługiwali. Każdy, którego wybrałam jakoś mnie zranił albo miał w głowie niecne plany. Kiedy było dwóch facetów - dobry i zły - ja zawsze wybierałam tego złego. To ten zły zawsze przyciągał mnie do siebie jakąś niewidzialną siłą i nie mogłam nikomu wytłumaczyć dlaczego właśnie tak się dzieje. Często wiedziałam jak taka znajomość może się skończyć, ale mimo wszystko i tak w nią brnęłam. Ludzie mnie ostrzegają, ja robię swoje, a później płacę za błędy. Nie wiem co ze mną jest nie tak, przecież zawsze pragnęłam kogoś dobrego, kogoś kto będzie na mnie zasługiwał i zrobi wszystko żebym była najszczęśliwsza. / napisana
|
|
 |
|
Codziennie to samo, wiesz? Codziennie gdy mam wolne śpię do południa, później wstaję i nie potrafię znaleźć sobie miejsca. Sprawdzam co chwila telefon i tęsknie. Później udaje, że sprzątam albo że się uczę, a tak naprawdę znów myślę tylko i wyłącznie o Tobie. Oczywiście, jak zwykle nie pozwalasz mi się na niczym skupić, bo ciągle wracam myślami do Twojego uśmiechu, do Twoich oczu. Oglądam nasze zdjęcia, czytam Twoje smsy i uśmiecham się pod nosem. Znów wybieram Twój numer. Ale nie, dziś dam Ci jeszcze spokój. Poczekam trochę, może sam się odezwiesz? Szukam jakichś innych zajęć, dzwonię do znajomych. No tak, nikt nie ma dla mnie czasu. Oglądam serial. Jeden, drugi. Sprawdzam jakie w ten weekend będą imprezy. I tęsknie, tęsknie, tęsknie. Tak po prostu, bez końca tęsknie. I najgorsze jest to, że tak cholernie marnuję wszystkie te dni, bo nie jestem w stanie zrobić niczego konkretnego. Czuję się jak oszalała. Tylko jak się z tego wyleczyć? Znasz jakiś dobry sposób? / napisana
|
|
|
|