 |
|
Chcesz mnie oszukać, powodzenia,
lecz zapamiętaj, masz dużo do stracenia,
wciąż jestem sobą, nic się nie zmienia,
drugi raz się nie nabiorę, jebać usprawiedliwienia.
|
|
 |
|
Pomyśl o mnie czasem. Leżąc w łóżku, wyjrzyj przez okno i spójrz na księżyc. Uśmiechnij się na myśl, że teraz też na niego patrzę i choć jesteśmy daleko od siebie, to patrzymy na coś wspólnie - piękne, prawda? Słysząc naszą piosenkę w zatłoczonym autobusie, zacznij się śmiać przypominając sobie jak wygłupialiśmy się do niej. Nie usuwaj wiadomości może kiedyś będziesz chciał usiąść z kubkiem gorącej herbaty i wspomnieć czasy kiedy byliśmy dla siebie czymś więcej.
|
|
 |
|
Mam dziś na Ciebie wyjebane !
A więc na dobranoc sama się utulę
Bo Twego wsparcia wogóle nie czuję
Mówisz, że ze mnie podła suka?
A kto szmaty potajemnie rucha?
Może nie jestem idealna
Ale za to zawsze lojalna !
Dziś czekałam nadaremnie
Ty masz wyjebane? Wzajemnie !
Za to ja będę śmiała się w samotności
Bo wolę samotność od Twej obojętności !
|
|
 |
|
jak nie pamiętasz już nic może przypomne chwile co nie przepadły nam bezpowrotnie
|
|
 |
|
zapomnieliśmy już co to rozkosz na początku było mega mistrzostwo i wiesz co też mi kiepsko z tym słabo się mam kotku przez to dziś
|
|
 |
|
' po pierwsze: uzbroić się w cierpliwość, po drugie: być systematycznym, po trzecie: przestrzegać podstawowych zasad treningu.' takze M. do dziela. 5 listopada jest Twoim dniem. / rastabeejbe
|
|
 |
|
Chodź, nadrobimy zaległości, masz na sobie tyle miejsc niewycałowanych.
|
|
 |
|
Najłatwiej rozmawia się z nieznajomym. Najtrudniej z kimś, kogo chcemy poznać.
|
|
 |
|
Ni to brutal, ni to bestia
To intymna pożądania kwestia
W nocy łajdak, diabeł wcielony
W dzień dżentelmen utulony
|
|
 |
|
Niby każdy dostaje tyle ile jest w stanie znieść. Boże dziękuje Ci, że uważasz mnie za tak silnego człowieka, ale proszę odpuść już, bo czuję że niedługo nie będzie już czego zbierać...
|
|
 |
|
Byłam zawsze. Byłam wtedy, kiedy mnie potrzebował i kiedy sprawiał, że musiałam czekać. Byłam tym jego pieprzonym pewniakiem, że zawsze znajdę dla niego czas, serce i całą gamę czułości. Byłam w stanie zrezygnować ze wszystkiego byle tylko On miał wszystko. Przysięgam, że był najważniejszą częścią mojego małego świata, coraz ważniejszą. Tylko, że On nigdy nie traktował mnie tak samo i nigdy nie rozumiał, że każde jego odejście sprawia, że wszystko, co miałam zostaje zniszczone. Zniszczył wszystko kolejny raz, a odchodząc nawet nie zdobył się na odwagę żebym mogła się z nim pożegać. Nie potrafię tego zrozumieć. / he.is.my.hope
|
|
 |
|
Przy flaszkach stary, i to nie tęga rozkmina
Że u nas miara szczęścia liczona jest w promilach
Jestem jak Mendelejew, brat, dzisiaj nie zasnę
Browar się wszędzie leje, Bar to szczęścia pierwiastek
|
|
|
|