głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika midwayy

uwielbiam Jego obecność  niczym dziecko zimę. uwielbiam Jego dotyk  który jest dla mnie jak lodowaty  zimowy puch na przełomie grudnia i stycznia dla tych krasnali w kolorowych kurtkach biegających po podwórku rzucając się śnieżkami. uwielbiam jak Jego oddech owiewa mi twarz  a policzki  niczym od mroźnego powietrza  rumienią się.

definicjamiloscii dodano: 26 września 2011

uwielbiam Jego obecność, niczym dziecko zimę. uwielbiam Jego dotyk, który jest dla mnie jak lodowaty, zimowy puch na przełomie grudnia i stycznia dla tych krasnali w kolorowych kurtkach biegających po podwórku rzucając się śnieżkami. uwielbiam jak Jego oddech owiewa mi twarz, a policzki, niczym od mroźnego powietrza, rumienią się.

kiedy zostawiłam Cię  na Twoją wyraźną prośbę  kiedy płakałam  chodziłam z podkrążonymi oczyma  kiedy zostawiałam smugi tuszu na rękawie najlepszego przyjaciela  obiecywałam sobie  że nigdy się nie zakocham. za często łamię obietnice  wiesz.

waniilia dodano: 25 września 2011

kiedy zostawiłam Cię, na Twoją wyraźną prośbę, kiedy płakałam, chodziłam z podkrążonymi oczyma, kiedy zostawiałam smugi tuszu na rękawie najlepszego przyjaciela, obiecywałam sobie, że nigdy się nie zakocham. za często łamię obietnice, wiesz.

cieszę się  że zaczęłam palić  a zielone Vogue zawsze będą moimi ulubionymi papierosami  wiesz może dlaczego? połączyły mnie z Tobą  to najistotniejsze. aż dziwne  że komukolwiek pomógł zwyczajny nałóg.

waniilia dodano: 25 września 2011

cieszę się, że zaczęłam palić, a zielone Vogue zawsze będą moimi ulubionymi papierosami, wiesz może dlaczego? połączyły mnie z Tobą, to najistotniejsze. aż dziwne, że komukolwiek pomógł zwyczajny nałóg.

wiedziałam  że mogę Go pokochać. bałam się  iż zabawi się mną  z racji młodego wieku. nie chciałam być Barbie z Mattela  jak jedna z moich przyjaciółek dla swojego Byłego. nie spałam  myślałam o Nim. przeszukałam wszystkie portale społecznościowe i nic. pod pretekstem umówiłam się z koleżanką  by poprosić o numer  a wyszło tak  że gdy spotkałyśmy się  nie potrzebowałam już go. kocham przeznaczenie.

waniilia dodano: 25 września 2011

wiedziałam, że mogę Go pokochać. bałam się, iż zabawi się mną, z racji młodego wieku. nie chciałam być Barbie z Mattela, jak jedna z moich przyjaciółek dla swojego Byłego. nie spałam, myślałam o Nim. przeszukałam wszystkie portale społecznościowe i nic. pod pretekstem umówiłam się z koleżanką, by poprosić o numer, a wyszło tak, że gdy spotkałyśmy się, nie potrzebowałam już go. kocham przeznaczenie.

po pierwsze  nie mówię wprost o uczuciach. jasne?

waniilia dodano: 25 września 2011

po pierwsze, nie mówię wprost o uczuciach. jasne?

wszystko potoczyło się tak szybko. myślałam o Tobie przez kilka dni  ale nie spodziewałam się  że będziesz mój. bałam się. młodszy chłopak był dla mnie wyzwaniem  w sumie wyprawiałam takie 'ekscesy'  za takie miałam związki  gdzie dziewczyna była starsza  tylko dla żartów.  Twoje czekoladowe tęczówki  im nie mogłam się oprzeć. chciałabym Ci podziękować  za wszelkie poświęcenia  a było ich multum. wierzę  że będzie tak długo. pragnę  na zawsze.

waniilia dodano: 25 września 2011

wszystko potoczyło się tak szybko. myślałam o Tobie przez kilka dni, ale nie spodziewałam się, że będziesz mój. bałam się. młodszy chłopak był dla mnie wyzwaniem, w sumie wyprawiałam takie 'ekscesy' (za takie miałam związki, gdzie dziewczyna była starsza) tylko dla żartów. Twoje czekoladowe tęczówki, im nie mogłam się oprzeć. chciałabym Ci podziękować, za wszelkie poświęcenia, a było ich multum. wierzę, że będzie tak długo. pragnę, na zawsze.

nienawidzę samotnych jesiennych spacerów  siedzenia wieczorami pod kocem z kubkiem herbaty i książką opowiadającą o miłości  której tak dotkliwie mi brakuje  muzyki w tle  która pozostawia mi każdym brzmieniem kolejne rysy na sercu  razem układające się w imię  które boli mnie do dziś. nienawidzę liści spadających z drzew  tuż za oknem i pustki  kiedy uświadamiam sobie  że to wszystko  zaczęło się  i skończyło tamtej jesieni  kiedy bezmyślnie wyjęłam z piersi serce lokując je w Jego gorącej dłoni.

definicjamiloscii dodano: 25 września 2011

nienawidzę samotnych jesiennych spacerów, siedzenia wieczorami pod kocem z kubkiem herbaty i książką opowiadającą o miłości, której tak dotkliwie mi brakuje, muzyki w tle, która pozostawia mi każdym brzmieniem kolejne rysy na sercu, razem układające się w imię, które boli mnie do dziś. nienawidzę liści spadających z drzew, tuż za oknem i pustki, kiedy uświadamiam sobie, że to wszystko zaczęło się, i skończyło tamtej jesieni, kiedy bezmyślnie wyjęłam z piersi serce lokując je w Jego gorącej dłoni.

to jest trochę tak  że faceci są jak powietrze. dzielą się na dwie grupy: tlen   czyli On  i azot   czyli inni. i w sumie azotu jest więcej  ale tlen to podstawa  nie?

definicjamiloscii dodano: 25 września 2011

to jest trochę tak, że faceci są jak powietrze. dzielą się na dwie grupy: tlen - czyli On, i azot - czyli inni. i w sumie azotu jest więcej, ale tlen to podstawa, nie?

tylko z Nim słuchałam tych piosenek  tylko do Niego uśmiechałam się w ten sposób  tylko Jemu mówiłam tyle o sobie  tylko On znał tak wiele szczegółów z mojego życia w tamtym czasie. nie kocham Go  ale mam cholerną dziurę w sercu.

definicjamiloscii dodano: 25 września 2011

tylko z Nim słuchałam tych piosenek, tylko do Niego uśmiechałam się w ten sposób, tylko Jemu mówiłam tyle o sobie, tylko On znał tak wiele szczegółów z mojego życia w tamtym czasie. nie kocham Go, ale mam cholerną dziurę w sercu.

Nie wystarczy pokochać...   Trzeba jeszcze umieć wziąć Tę miłość w ręce i przenieść Ją przez całe życie

thunderclap dodano: 24 września 2011

Nie wystarczy pokochać... Trzeba jeszcze umieć wziąć Tę miłość w ręce i przenieść Ją przez całe życie

Zanim umrę  chcę walczyć o życie. Dopóki mogę iść o własnych siłach  pójdę tam  gdzie zechcę.

thunderclap dodano: 24 września 2011

Zanim umrę, chcę walczyć o życie. Dopóki mogę iść o własnych siłach, pójdę tam, gdzie zechcę.

onajestkurwa  dzięki wielkie za pomoc  chemiczko Ty. :D

definicjamiloscii dodano: 24 września 2011

onajestkurwa, dzięki wielkie za pomoc, chemiczko Ty. :D

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć