 |
|
wystarczy jeden tydzień, jeden dzień, jedna minuta, jedna sekunda, aby to na co pracowałam tyle czasu tak po prostu sie zjebało. ~ nara.pjona
|
|
 |
|
' ha ha ha przecież Ty nie potrafisz wytrzymać bez mojego marudzenia nawet 5 min ' rzekłam do niego ' nie prawda!' zaprzeczył ' dobra to robimy zakład , kto pierwszy się odezwie ten robi kolację' rzekłam ' okey' odpowiedział z dumą ' już możesz robić kolacje' zaśmiałam się i poszłam na górę, otworzyłam książkę i zatopiłam się w jej treść, nie wiem czy minęło 5 min a usłyszałam otwieranie drzwi, spojrzałam się na niego pytająco ' poddaje się, wygrałaś' powiedział podchodząc do mnie ' ha ha ha mówiłam ' zaśmiałam się ' oj tam suń dupę ' powiedział abym się przesunęła ' pff nie zapomnij o kolacji kochanie' szepnęłam całując go w policzek ' Boże , jak ja cię nie cierpię' odpowiedział całując mnie i wyszedł ....
|
|
 |
|
I to jest cholernie smutne, że jeszcze kilka miesięcy temu nie mogliśmy się rozstać, a pożegnanie klasy było najgorszym dniem w życiu teraz wszyscy rozeszli się w swoje strony, nikt się nie odzywa i już nic nie jest takie samo :( Tęsknie za wami klaso !
|
|
 |
|
I to jest cholernie nie sprawiedliwe, że w momencie kiedy ja wylewam łzy w poduszkę ty sobie słodko śpisz.
|
|
 |
|
I to jebane uczucie gdy wiesz , że już nigdy nie zobaczysz osoby która była dla ciebie bardzo ważna .
|
|
 |
|
I trzeba być wielkim przyjacielem i mocnym przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę.
|
|
 |
|
ŻYCIE NASTOLATKI JEST DO DUPY. AMEM ~ nara.pjona
|
|
 |
|
Wysiadając z autobusu, szłam powolnym krokiem do domu wsłuchując się w cichą melodię. Weszłam na drogę gdy zobaczyłam migoczące światła, biegłam jak najszybciej ' co się stało?' krzyczałam, lecz wszyscy tylko patrzeli się na mnie z załzawionymi oczami ' co jest do cholery?!' pytałam , wbiegłam do mieszkania, ujrzałam,że pakują moją siostrzyczkę w czarny duży worek. ' siostra ?!' krzyczłam ' proszę nie' prosiłam gdy podbiegłam wpatrując się w jej bladą, zimną twarz 'nie ! proszę ! Boże dlaczego?!' nie mogłam się opanować, mówili że muszą już iść, w ścianach było słychać mój własny krzyk, krzyk proszący o to by teraz leżeć tam razem z nią...
|
|
 |
|
"Patrząc w małe okno ścięte lekkim mrozem... wspomniała czas gdy robiła sobie bransoletki nożem.."
|
|
 |
|
-Trochę szkoda.. Bo nawet ładny jesteś.. -Ładne to są pedały.. - No przecież mówię, że ładny jesteś..|
|
|
 |
|
Nie zależało mi na nim.. ale przez chwilę miał miejsce w moim życiu..
|
|
|
|