 |
|
zamknęłam oczy i przywołałam obraz czarnych chmur, chłoszczących miasto strugami deszcz i czarną trumną ze zwłokami mężczyzny z rękami splamionych krwią i z tajemnicą w oczach. Nie wiedziałam wtedy że to zabójca męża , który przez sześć lat nazywał się moim przyjacielem.
|
|
 |
|
Telefon dzwoni, muzyka gra, ja siedzę zapłakana , z policzka leci kolejna łza , Ciebie już nie ma , nie przytulisz mnie znów, nie ucałujesz do snu , nie ma już nic, z pokoju rodziców słyszę krzyk, Boże pomóż mi! Ja już nie chce tak! Wybacz ! to tylko kłamstwa ! nie chciałam aby umarła ! Boże pomóż mi ! Pomóż , nie mam sił , tak szybko biegnie ten czas ! Jeszcze tydzień temu znowu kłóciliśmy sie , wiem mówiłam o niej źle, mówiłam że już nie kocham jej ! Wybacz Mamo, nie chciałam tak! Wybacz , proszę wróć ! Krzyk, płacz , to już nie to samo ! Ja już nie chce tak! Chcę by było tak samo jak wtedy ! Chcę abyś była ! Była tu z nami ! Z nami już na zawsze! na zawsze już z nami ! Prosze Boże pomóż mi ! Pomóż mi znowu normalnie żyć !
|
|
 |
|
To jeszcze nie koniec , tak łatwo się nie poddawaj.
To jeszcze nie koniec życie toczy się nadal,
każdy dramat nawet najmniejszy odbija się na nas,
ale to jeszcze nie koniec - weź się w garść i wstawaj.
Śmierć nie jest wyjściem, wiara daje wyjście
Życie jak witraż z wielu części składa się tak myślę,
trzeba przetrwać, nawet myślami pamiętaj!
Nie schodzić na tą drogę która prowadzi na cmentarz.
Życie!! krótkie tak kruche jak wafle
jak powieki które podczas burzy drżą, delikatne.
Ja czasem na prawdę gdy nie mogę spać
od tak się martwię, przez nasz dziwny - świat.
Wszystko dziś raczej obojętne jest mi.
Nie powiem ci że będzie dobrze bez tego się prześpij.
Nie powiem Ci dzisiaj uśmiechnij, nie powiem,
popatrz - uśmiech ciężko dostrzec w załzawionych oczach
|
|
 |
|
No i długi weekend :D ehh czekałam długo na to :)
|
|
 |
|
Mama? tak przyznaję kiedyś mówiłam "stara", nie ma już jej od kilku miesięcy, tak zmarła i żałuje,że tak często się z nią kłóciłam że ją wyzywałam żałuje cholernie żałuję , kilka miesięcy temu, to wtedy zrozumiałam że nie ważne jaka jest mama , ważne jest to że jest , gdy dowiedziałam się że ma raka, że zostało jej tak niewiele życia, nie zrobiłam nic, nie zrobiłam niczego aby się z nią pogodzić, dziś żałuję wszystkiego, umarła nie wiedząc jak wiele znaczyła dla mnie , jak jej potrzebuje, umarła , teraz jest już za późno ....
|
|
 |
|
bardzo często się uśmiecham. latam z bananem na twarzy codziennie. ludzie czasem pytają się mnie jak tak potrafię - mieć tak dobry humor, walić tak śmiesznymi tekstami przez które większość płacze ze śmiechu, jak daję radę. prawda jest taka, że uśmiecham się, by pokazać ludziom, że stać mnie jeszcze na taką mimikę twarzy. że po tym wszystkim co On mi zrobił, jestem w stanie wydobyć z siebie najszczerszy na świecie uśmiech. i owszem - czasami nawet płaczę ze śmiechu i na prawdę bardzo bardzo szczerze się uśmiecham, ale tylko przy osobach cholernie mi bliskich. reszta to maska. to kurtyna, która spadła, po występie i wydarzeniach sprzed kilku miesięcy - to coś co pozwala mi funkcjonować, i nie odpowiadać na pytania typu: ' dajesz radę? '. uśmiecham się - ale nie jestem szczęśliwa, absolutnie. szczęśliwa byłam w życiu jeden, jedyny raz - rok temu, i nic ani nikt tego kurwa nie zmieni - bo nigdy już nie będzie tak samo. / veriolla
|
|
 |
|
"...a w mojej definicji słowa 'kochać' nie kryje się tylko szczęście, pocałunki, dobry seks czy wspólne śniadania. dla mnie to nie tylko spacery wieczorami po mieście, i czułe słówka przy kolacji. bo pokochać to znaczy być z kimś zawsze, mimo wszystko i w stu procentach. kochać, to znosić ból jaki zadaje Ci ukochana osoba, gdy sama nie daje rady i wyładowuje emocje na bliskch. kochać to podnosić Go z ziemi, gdy jest zbyt najebany, by iść czy też pilnować na imprezie, gdy po wciągnięciu rozpiera Go energia. kochać to bandażować wszelie rany jakie nosi w sobie i wywoływać uśmiech na Jego smutnej twarzy. gdy kocham, to łzy cieknące z moich oczu są jeszcze bardziej słone, niż te które wydobywają się z nich po upadku i zdarciu kolana o asfalt. by kochać nie wystarczy serce - bo potrzeba tu głowy, by wiedzieć, co zrobić w danej sytuacji i siły, by sytuację tą przetrwać."
|
|
 |
|
"Bywa tak niekiedy, że dwoje ludzi, którzy już się znają, ale nie są bliscy sobie, zbliża się do siebie nagle i szybko w ciągu kilku chwil, a świadomość tego zbliżenia natychmiast wyraża się w ich spojrzeniach, w ich przyjaznych, łagodnych uśmiechach, nawet w ich gestach."
|
|
 |
|
pewnie nie wiesz co się dzieje, co zrobić.
|
|
 |
|
Nie mów że Kochasz gdy kłamiesz, bo nie wiesz jak innemu serce łamiesz !
|
|
 |
|
'śpieszysz się gdzieś?' zapytał łapiąc mnie za rękę ' tak' odpowiedziała ostro ' musimy pogadać' powiedział idąc za mną ' nie mamy o czym' ruszyłam szybszym krokiem ' zrozum mnie , też tak byś postąpiła' powiedział ' trudno było porozmawiać' zapytałam zatrzymując się ' jak ? , nie było Ciebie , ciągle gdzieś wychodziłaś nie mówiąc gdzie, zrozum , proszę cie pozwól sobie pomóc ' rzekł ' zrozum , ja nie chce, mam innego, nie kocham cię już ' rzekłam ' nie kłam' powiedział podnosząc mój podbródek i spoglądał prosto w oczy ' nie kłamie' rzekłam już ze łzami w oczach ' to powiedz to patrząc się prosto w oczy' rzekł ' nie potrafię' powiedziałam przytulając się do niego ' damy rade, kocham cię, nie opuszczę cię' szepnął mi na ucho...
|
|
|
|