 |
|
a gdybyś tak chociaz raz, poważnie na mnie spojrzał? potraktował tak jak zasługuję, bez żadnych kombinacji, ceregieli. po prostu zauważ mnie.
|
|
 |
|
generalnie jesteś wszystkim tym co mam najlepsze. kocham Cię
|
|
 |
|
nie potrafię wyrazić słowem jak wiele znaczysz.
|
|
 |
|
przestałam marzyć w dniu kiedy odszedłeś. nie miałam już celu, byłam pusta.
|
|
 |
|
przychodzi taki dzień gdy całe twoje życie z hukiem uderza o podłoże, rozsypując się na tysiące maleńkich kawałeczków nie dając Ci szansy naprawienia tego. Nie które elementy zagrzebują się w piachu i wiesz, że już ich nie odnajdziesz. to moment gdy należy zamknąć pewne rozdziały. zapomnieć. żyć tym co zostało, pisząc nowe na kolejnych czystych jak dotąd jeszcze stronach. najtrudniej zacząć tę powieść kontynuować na nowo. Myśl, że coś odeszło nawidza nas nawet we śnie.
|
|
 |
|
To był moment, chwila nie uwagi , jego już nie ma, zginął pod kołami samochodu , siedząc w domu poprawczym i pisząc w pamiętniku ,nie wiem co myśleć... od tego czasu nie odezwałam się do nikogo, milczałam , nocami płacząc. Po tej tragedii , po tym jak zginął 5 letni chłopiec , chłopiec , którego znałam od jego urodzenia. Jego rodzice byli jak rodzina, chwila nie uwagi, bum... Po dwóch latach, po tym jak wyszłam z poprawczaka , pierwsza rzecz jaką zrobiłam poszłam na jego malutki grób i mówiłam , opowiadałam o wszystkim, od kilku lat mówiłam tylko do niego...
|
|
 |
|
Czy pamiętasz na moście serce wyryte spinką niebo było niebieskie jak w Acapulko słońce grzało ostrą żarówkom .
|
|
 |
|
Ja i Ty Stworzeni dla siebie ja i ty, ty jesteś dla mnie, ja i ty, powiedz ile jeszcze, ile jeszcze.
|
|
 |
|
czemu śmieją się Ci, którzy powinni płakać?
|
|
 |
|
ty bądź sobą, nie bądź nikim innym.
|
|
 |
|
teraz ja ty. teraz ty i ja.
|
|
 |
|
wiem, że tu jesteś i nic nie dzieje się pomiędzy nami, pękała ta nić. wiem, że tu jesteś i nic, i nikt.
|
|
|
|