 |
|
Pomimo, że nie możemy być razem, cenię to, że jesteś w jakimś sensie moim przyjacielem, który nie pozwoli mnie skrzywdzić. / take.me.respect
|
|
 |
|
Lubię takie dni jak dziś, kiedy jesteśmy ze sobą tak blisko, kiedy dobrze czujemy się w naszym towarzystwie. Kiedy na angielskim siedzimy przyklejeni do siebie, korzystając z jednego podręcznika. Napiepszając się z nauczycielki i ogarniając całkiem nie zrozumiały dla nas tekst, śmiejąc się przy tym jak nienormalni . Szkoda, że takie dni zdarzają się tylko sporadycznie. / take.me.respect
|
|
 |
|
jak kopnąć to z całej siły tak samo jest z spierdoleniem życia. jak się jebie to się jebie wszystko naraz, nigdy stopniowo.
|
|
 |
|
chcę spełnić się dalej, znaleźć to miejsce, a największe z Moich marzeń to Twoje serce. [ vixen ]
|
|
 |
|
odwróciła się na pięcie wpadając w znane Jej ramiona-cześć-rzucił spoglądając w Jej błękitne oczy-pogadamy?-zapytał wskazując stojącą nieopodal nich ławkę.zgodziła się,skinając głową.-no,jak tam leci?-a powiem Ci,że wspaniale.po raz pierwszy chyba w Moim życiu pojawił się ktoś,kto pokazał Mi życie z innej perspektywy.człowiek,który zaznaczył Mi miłość grubym flamastrem.osoba,której czuję się potrzebna i tak cholernie ważna,że jest w stanie oddać za Mnie życie.wreszcie jestem szczęśliwa-powiedziała próbując regularnym oddechem uspokoić rozdygotane serce. spojrzał się na Nią skupionym wzrokiem, po czym wstał chcąc już odejść-przepraszam.-syknęła przymykając powieki.odwrócił się patrząc pytająco.-skłamałam-rzuciła nagle-każda noc jest dla Mnie męką.widzę Twoją twarz i nie mogę opanować bicia serca.łzy same napływają mi do oczu.wspomnienia wracają,a Ciebie nigdy nie ma.umieram,wiesz?a ty po prostu przychodzisz i pytasz ‘jak leci’.kocham Cię,ale bardziej pragnę nienawidzić-rzuciła odchodząc.[yezoo]
|
|
 |
|
był blisko, a zarazem daleko. przytulał, jednoznacznie odpychając. pragnął, jednocześnie nienawidząc. kłamał,ale był szczery. kochał, mimo to zostawił. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Bo łączyło nas więcej niż przyjaźń i piwo. [ Bonson ]
|
|
 |
|
Z twarzy zniknął uśmiech, spotkałam go, powiedział ”nie chcę żyć, idź po wódkę” . [ Bonson ]
|
|
 |
|
Mam dylemat. Dawać zdjęcie swojej mordki na avatar? Może lepiej nie ryzykować ;d
|
|
 |
|
Po cholerę robisz nadzieję? Sprawia ci to radość? A może stajesz się przez to bardziej męski.? / take.me.respect
|
|
 |
|
Co mi z Twoich słodkich i przesiąkniętych pragnieniami spojrzeniach, jak nie mogę Cię mieć.? / take.me.respect
|
|
|
|