głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika mhmhmaf

niektóre chwile są piękne  to oddech nam daje  a ich wspominanie po latach staje się zwyczajem

paranoje dodano: 27 października 2012

niektóre chwile są piękne, to oddech nam daje a ich wspominanie po latach staje się zwyczajem

upadki są coraz głośniejsze i dziwnie znajome

paranoje dodano: 27 października 2012

upadki są coraz głośniejsze i dziwnie znajome

słońce jest nisko jak my  wiatr chłodzi nasze skronie  gdyby świat nie był okrągły  to byłby jego koniec

paranoje dodano: 27 października 2012

słońce jest nisko jak my, wiatr chłodzi nasze skronie gdyby świat nie był okrągły, to byłby jego koniec

nikt nie pokochał nas do końca

paranoje dodano: 27 października 2012

nikt nie pokochał nas do końca

po marzeniach został smutek  jedyny smutek tych marzeń  i pub  nasze własne centrum leczenia oparzeń

paranoje dodano: 27 października 2012

po marzeniach został smutek, jedyny smutek tych marzeń i pub, nasze własne centrum leczenia oparzeń

o szczyt walczysz latami w pół dnia z niego spadasz w dół

paranoje dodano: 27 października 2012

o szczyt walczysz latami w pół dnia z niego spadasz w dół

sami mówimy o sobie choć nie ma o czym gadać

paranoje dodano: 27 października 2012

sami mówimy o sobie choć nie ma o czym gadać

beton jest szorstki jak nasze dłonie  chłodny jak usta kobiet  a historie które znam mijają się z bogiem

paranoje dodano: 27 października 2012

beton jest szorstki jak nasze dłonie, chłodny jak usta kobiet a historie które znam mijają się z bogiem

Minął rok. Cały rok. 365 dni  52 tygodnie  12 miesięcy  8 760 godzin  525 600 minut i 31 536 000 sekund. Minął rok  a ona nadal egzystowała tchnieniem nadziei. Każdego dnia wstawała  ubierała się  jadła i próbowała żyć. Każdego dnia na nowo zaczynała kolejny dzień  chodziła do pracy  a nawet się uśmiechała. Każdego dnia na nowo próbowała nowych przeżyć  każdego dnia zapominała. Zapominała o tym  co wydarzyło się rok wcześniej. Każdego dnia. Podczas długich godzin i jeszcze dłuższych minut. Zapominała. Że kochała. Zapominała  wyrzucając z głowy wspomnienia podczas dłużących się sekund. Mógł minąć rok  dwa  a na­wet i trzy  ale on dalej pamiętała je­go twarz  ponieważ jej serce trzepotało  gdy zaglądała mu w oczy będąc obok. Minął rok  a ona dalej nie potrafiła zapomnieć.

alcoholicsmile dodano: 27 października 2012

Minął rok. Cały rok. 365 dni, 52 tygodnie, 12 miesięcy, 8 760 godzin, 525 600 minut i 31 536 000 sekund. Minął rok, a ona nadal egzystowała tchnieniem nadziei. Każdego dnia wstawała, ubierała się, jadła i próbowała żyć. Każdego dnia na nowo zaczynała kolejny dzień, chodziła do pracy, a nawet się uśmiechała. Każdego dnia na nowo próbowała nowych przeżyć; każdego dnia zapominała. Zapominała o tym, co wydarzyło się rok wcześniej. Każdego dnia. Podczas długich godzin i jeszcze dłuższych minut. Zapominała. Że kochała. Zapominała, wyrzucając z głowy wspomnienia podczas dłużących się sekund. Mógł minąć rok, dwa, a na­wet i trzy, ale on dalej pamiętała je­go twarz, ponieważ jej serce trzepotało, gdy zaglądała mu w oczy będąc obok. Minął rok, a ona dalej nie potrafiła zapomnieć.

Piórko. Małe  puszyste białe piórko. Życie czasami jest właśnie takie… ulotne. I w żadnym wypadku nie jest zależne od nas. Prowadzi się swoimi zasadami i tylko od nich zależy każdy rozdział jego książki. Ono po prostu chce  żebyśmy kochali. Chce  żebyśmy potrzebowali… nieznanego.

alcoholicsmile dodano: 27 października 2012

Piórko. Małe, puszyste białe piórko. Życie czasami jest właśnie takie… ulotne. I w żadnym wypadku nie jest zależne od nas. Prowadzi się swoimi zasadami i tylko od nich zależy każdy rozdział jego książki. Ono po prostu chce, żebyśmy kochali. Chce, żebyśmy potrzebowali… nieznanego.

sam zajmując miejsce  na którym przed chwilą siedziała. Jej aksamitne dłonie badały każdy centymetr jego placów. Długie paznokcie zadały mu ból  kiedy całował zagłębienie jej obojczyka. Pragnął jej. Powędrował ręką pod koszulkę  którą miała na sobie. Jej skóra była zimna  więc westchnęła gdy jego ciepłe dłonie jej dotknęły. Błądził pocałunkami po jej delikatnej skórze gdzieniegdzie zostawiając po sobie ślad. Była całkowicie rozluźniona  nie miała siły się bronić. Oboje pragnęli tego równie mocno.  Nie pytał jej o zgodę. Zaniósł ją do swojej sypialni i ułożył wygodnie na królewskim łożu.      Po prostu daj się ponieść. 2 2

alcoholicsmile dodano: 27 października 2012

sam zajmując miejsce, na którym przed chwilą siedziała. Jej aksamitne dłonie badały każdy centymetr jego placów. Długie paznokcie zadały mu ból, kiedy całował zagłębienie jej obojczyka. Pragnął jej. Powędrował ręką pod koszulkę, którą miała na sobie. Jej skóra była zimna, więc westchnęła gdy jego ciepłe dłonie jej dotknęły. Błądził pocałunkami po jej delikatnej skórze gdzieniegdzie zostawiając po sobie ślad. Była całkowicie rozluźniona, nie miała siły się bronić. Oboje pragnęli tego równie mocno. Nie pytał jej o zgodę. Zaniósł ją do swojej sypialni i ułożył wygodnie na królewskim łożu. - Po prostu daj się ponieść. 2/2

  Przepraszam.   usiadł na oparciu siedzenia. Nie patrzył na nią. Ogień wydawał mu się niesamowicie interesujący w tym momencie.   Za przywłaszczenie sobie mojego telefonu?   Nie  za pocałunek.    Ah…   nerwowo przygryzła wargę.   Nie masz za co przepraszać. Nie codziennie całuje mnie ktoś taki jak Ty.   zaśmiała się krótko.   Chciałbym to zmienić.   odważył się na nią spojrzeć.  Ich twarze znalazły się niesamowicie blisko siebie. A ona wstrzymała oddech na chwilę.    Ciiiii… Nic nie mów. Po prostu pozwól mi przez chwilę być normalnym  zakochanym chłopakiem.  Kiedy zobaczył w jej oczach akceptację  lekko chwycił ją za podróbek i złożył na jej ustach drugi tego dnia pocałunek. Pieszczota z początku delikatna zaczęła przeradzać się w coś namiętnego. Ona nie opierała mu się. Poddała się. On zaczął całować linie jej żuchwy po czym przeniósł się z pieszczotami na jej szyję. Silne ręce chwyciły jej biodra i posadził ją na swoich kolanach 1 2

alcoholicsmile dodano: 27 października 2012

- Przepraszam. - usiadł na oparciu siedzenia. Nie patrzył na nią. Ogień wydawał mu się niesamowicie interesujący w tym momencie. - Za przywłaszczenie sobie mojego telefonu? - Nie, za pocałunek. - Ah… - nerwowo przygryzła wargę. - Nie masz za co przepraszać. Nie codziennie całuje mnie ktoś taki jak Ty. - zaśmiała się krótko. - Chciałbym to zmienić. - odważył się na nią spojrzeć. Ich twarze znalazły się niesamowicie blisko siebie. A ona wstrzymała oddech na chwilę. - Ciiiii… Nic nie mów. Po prostu pozwól mi przez chwilę być normalnym, zakochanym chłopakiem. Kiedy zobaczył w jej oczach akceptację, lekko chwycił ją za podróbek i złożył na jej ustach drugi tego dnia pocałunek. Pieszczota z początku delikatna zaczęła przeradzać się w coś namiętnego. Ona nie opierała mu się. Poddała się. On zaczął całować linie jej żuchwy po czym przeniósł się z pieszczotami na jej szyję. Silne ręce chwyciły jej biodra i posadził ją na swoich kolanach 1/2

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć