głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika meteor_shower09

W cZŁOwieku czai się zło.

lechitkaa dodano: 4 sierpnia 2014

W cZŁOwieku czai się zło.

Piłam  bo chciałam utopić swoje smutki  ale teraz te cholerstwa nauczyły się pływać.

memoirs dodano: 1 sierpnia 2014

Piłam, bo chciałam utopić swoje smutki, ale teraz te cholerstwa nauczyły się pływać.

2. A to coś innego niż współcierpienie  jak się je na ogół rozumie. Na samą taką  choćby wyobrażoną  możliwość czułem  że chce mi się znowu żyć. Mówi pan  że to niemożliwe. Możliwe  że niemożliwe. Tylko wobec tego co powinno być miarą miłości? Jeśli pod tym nic nie znaczącym słowem pan i ja to samo byśmy rozumieli? Według czego mielibyśmy ją odczuwać? Według pożądania ciała? Ciało ma swój kres i dużo  dużo wcześniej  nim śmierć przyjdzie.

memoirs dodano: 1 sierpnia 2014

2. A to coś innego niż współcierpienie, jak się je na ogół rozumie. Na samą taką, choćby wyobrażoną, możliwość czułem, że chce mi się znowu żyć. Mówi pan, że to niemożliwe. Możliwe, że niemożliwe. Tylko wobec tego co powinno być miarą miłości? Jeśli pod tym nic nie znaczącym słowem pan i ja to samo byśmy rozumieli? Według czego mielibyśmy ją odczuwać? Według pożądania ciała? Ciało ma swój kres i dużo, dużo wcześniej, nim śmierć przyjdzie."

1. Musiałem ją nieraz prosić  żeby nie wstydziła się swojego ciała. Zawsze z lękiem spoglądała  czy na nią patrzę  kiedy się rozbierała. Zawsze było:    Zgaś światło.    Dlaczego?    Zgaś  proszę cię.    Ale dlaczego?    Nie rozumiesz?  Nie rozumiałem. Nie podejrzewała zapewne  że gdy patrzyłem na nią  jak się rozbierała  czułem coś takiego  jakbym stawał się bogatszy o wszystkie jej obolałości  o jej cierpienia  o jej przemijanie. Też wiele przeżyłem  lecz nie było to dla mnie takie ważne  jak to  czym ona była naznaczona. Nie  nie o to chodzi  że współcierpiałem z nią. Czy zresztą miłość potrzebuje współcierpienia? Chodzi mi o to  że odczuwałem jej istnienie jako moje istnienie. Pyta pan  co to znaczy? To  że jakby pan całe brzemię czyjegoś istnienia pragnął wziąć na siebie. Jakby pan pragnął tego kogoś w ogóle zwolnić z konieczności istnienia. Jakby pan pragnął za tego kogoś także umrzeć  żeby on nie musiał doświadczać swojego umierania.

memoirs dodano: 1 sierpnia 2014

1. Musiałem ją nieraz prosić, żeby nie wstydziła się swojego ciała. Zawsze z lękiem spoglądała, czy na nią patrzę, kiedy się rozbierała. Zawsze było: - Zgaś światło. - Dlaczego? - Zgaś, proszę cię. - Ale dlaczego? - Nie rozumiesz? Nie rozumiałem. Nie podejrzewała zapewne, że gdy patrzyłem na nią, jak się rozbierała, czułem coś takiego, jakbym stawał się bogatszy o wszystkie jej obolałości, o jej cierpienia, o jej przemijanie. Też wiele przeżyłem, lecz nie było to dla mnie takie ważne, jak to, czym ona była naznaczona. Nie, nie o to chodzi, że współcierpiałem z nią. Czy zresztą miłość potrzebuje współcierpienia? Chodzi mi o to, że odczuwałem jej istnienie jako moje istnienie. Pyta pan, co to znaczy? To, że jakby pan całe brzemię czyjegoś istnienia pragnął wziąć na siebie. Jakby pan pragnął tego kogoś w ogóle zwolnić z konieczności istnienia. Jakby pan pragnął za tego kogoś także umrzeć, żeby on nie musiał doświadczać swojego umierania.

Mam kogoś  kto jest moją kotwicą. Rozmawiamy codziennie  nawet  jeśli są to tylko smsy o treści:  kocham cię  miłego dnia   a gdy byłam chora  biegł późnym wieczorem po tabletki i gotował mi rosół następnego dnia. Tęskni  gdy wyjeżdżam  tak samo jak ja  kiedy go nie ma. Kocha mnie  bez względu na wszystko  co wydarzyło się w międzyczasie. Mam kogoś  czyje ramiona są moim portem. Domem  w którym czuję się bezpiecznie. To się zdarza bardzo rzadko i niemodnie jest dzisiaj tak czuć  ale mam kogoś takiego.

lechitkaa dodano: 30 lipca 2014

Mam kogoś, kto jest moją kotwicą. Rozmawiamy codziennie, nawet, jeśli są to tylko smsy o treści: "kocham cię, miłego dnia", a gdy byłam chora, biegł późnym wieczorem po tabletki i gotował mi rosół następnego dnia. Tęskni, gdy wyjeżdżam, tak samo jak ja, kiedy go nie ma. Kocha mnie, bez względu na wszystko, co wydarzyło się w międzyczasie. Mam kogoś, czyje ramiona są moim portem. Domem, w którym czuję się bezpiecznie. To się zdarza bardzo rzadko i niemodnie jest dzisiaj tak czuć, ale mam kogoś takiego.

O kurwa  co ta Legia?  o

lechitkaa dodano: 30 lipca 2014

O kurwa, co ta Legia? ;o

Skoro Ciebie nie ma obok   nie ma łez  nie ma słów które bolą.

memoirs dodano: 29 lipca 2014

Skoro Ciebie nie ma obok - nie ma łez, nie ma słów które bolą.

Kobiety niezależne to najczęściej te  na których nie zależy żadnemu mężczyźnie.

lechitkaa dodano: 29 lipca 2014

Kobiety niezależne to najczęściej te, na których nie zależy żadnemu mężczyźnie.

 A właśnie  że będę niemoralna! Wolę być niemoralna niż idiotycznie nieszczęśliwa.

lechitkaa dodano: 29 lipca 2014

"A właśnie, że będę niemoralna! Wolę być niemoralna niż idiotycznie nieszczęśliwa."

Wszystko  co modne  jest banalne.

lechitkaa dodano: 29 lipca 2014

Wszystko, co modne, jest banalne.

I co? Wstyd  możesz mi w oczy patrzeć?  Pierdole Twoje łzy  ale bez Ciebie nie zasnę. Nowej nie znajdę  inną Cię pokochałem.

memoirs dodano: 29 lipca 2014

I co? Wstyd, możesz mi w oczy patrzeć? Pierdole Twoje łzy, ale bez Ciebie nie zasnę. Nowej nie znajdę, inną Cię pokochałem.

Lubię jak się śmiejesz! :

lechitkaa dodano: 28 lipca 2014

Lubię jak się śmiejesz! :*

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć