 |
|
Najchętniej wykrzyczałabym Ci prosto w twarz, że jesteś niezłym chujem, który tylko i wyłącznie zabawia się laskami, że nic nie znaczysz i nigdy nie byłeś ważny, że traktowałam Cię jak dobrego kumpla, z którym czasem przeżywałam całkiem miłe chwile. Jednak nie byłoby to ważne, bo znaczysz więcej niż wszystko.
|
|
 |
|
Koleś, nawet nie wiesz ile powyprawiałeś w moim żołądku, kiedy tak głęboko spojrzałeś mi w oczy.
|
|
 |
|
tak często mam ochotę wyłączyć się z tego świata. odejść, nie pozostawiając po sobie żalu. z daleka od tych kłamstw, chamstwa, zdrad i fałszu, od tych jebanych uczuć, które tak bezlitośnie ranią ludzi. w takich chwilach zatracam się w muzyce, bo tylko ona rozumie ból.
|
|
 |
|
mam zasady, które łamie i maniery, które olewam. nocy nie przesypiam, ludzi traktuję z góry. poza tym jestem wiecznie zbulwersowana i pretensjonalna .
|
|
 |
|
Mała lolitka, miłosna ćpunka poszukująca najczulszego dilera
|
|
 |
|
On był w każdym jej śnie, pojawiał się nocą gdy zamykała oczy ,a mimo to czuła jego obecność jakby stał obok niej -czuła go w sercu ,dlaczego nie można tego anulować ?
|
|
 |
|
zaczynam mieć wszystko w dupie . to chyba dobrze, prawda?
|
|
 |
|
Nie będę Ci robić obciachu przy kumplach bez obaw. nigdy na Ciebie nie spojrzę w ich obecności. przecież jeszcze by pomyśleli, że masz uczucia.
|
|
 |
|
Nienawidzę takich dni jak ten . Za oknem słońce , a w głowie burdel . w sercu jakiś dziwny bunt , którego za nic w świecie nie mogę ogarnąć .
|
|
 |
|
Leżąc w wannie,pozwalam sobie na pięciominutowe rozpamiętywanie swoich żalów,ale gdy wychodzę,ponownie wkładam emocjonalny gorset.Robię staranny makijaż,próbując ukryć ślady zmęczenia i łez,po czym wślizguję się w swój najlepszy strój.
|
|
 |
|
Jestem z dnia na dzień coraz bardziej zmęczona byciem tu. Codziennie jakaś część mnie podpowiada mi, że jeśli potrzebuję stąd odejść to powinnam po prostu to zrobić. Bo tak naprawdę spora część mnie marzy o tym, by znaleźć się w miejscu, gdzie nadzieję będę mogła nabierać w dłonie niczym źródlana wodę i nie bać się przy tym, że przecieka mi przez palce. I tak naprawdę to mało mi tu zostało, jedynie patrzę na wasze życie - sama poza życiem.
|
|
 |
|
Kolejny wpis do pamiętnika. Kolejna wypita herbata. Ugryzione jabłko. Otworzony cukierek. Niedokończona rozmowa. Kolejne analizy, wspomnienia, rozmyślania. kolejny poranek i noc. Tak, dni mijają, a Ciebie wciąż nie ma.
|
|
|
|